Sapkowski przeprasza graczy za krytyczne wypowiedzi

Strona głównaSapkowski przeprasza graczy za krytyczne wypowiedzi
22.04.2021 16:05
Andrzej Sapkowski
Andrzej Sapkowski
Źródło zdjęć: © East News | PAWEL LACHETA/ POLSKA PRESS

Autor opowieści o wiedźminie to pisarz na przemian ulubiony i znienawidzony. I nie ma co się dziwić, bo historia jego kontrowersyjnych wypowiedzi jest długa i soczysta. Ale nadeszła chwila odkupienia za winy. Tak jakby.

Kiedy my, gracze, ekscytowaliśmy się, że nasz polski wiedźmin Geralt trafia do gry, reprezentanci starszych gałęzi kultury i rozrywki patrzyli na nas z góry. A postawa Andrzeja Sapkowskiego wobec gier jest już wręcz słynna.

Wiedźmin 3 na next-geny jeszcze w 2021 roku!
Wiedźmin 3 na next-geny jeszcze w 2021 roku!

Od odmawiania grze "Wiedźmin" miejsca w kanoniekrytyki pomysłu na adaptację książki do świata gier, po słynne: "Znam parę osób, które w te gry grało, ale niewiele. Obracam się raczej wśród ludzi inteligentnych". I jeszcze słynniejsze: "Gra narobiła mi mnóstwo smrodu i gówna".

Co jakiś czas Sapkowski trochę łagodzi swój ton czy tłumaczy, co miał na myśli, ale teraz padło sakramentalne przepraszam.

"Sapkowski dokładnie spotkań z młodymi przedsiębiorcami już nie pamięta, ale kojarzy sam ich klimat: – Nie będę ukrywał, że zaważyły one bardzo na mojej ocenie owej, jak się pan wyraził, "branży growej" i ludzi ową branżę reprezentujących. Ujmę to tak: nieco się uprzedziłem. W szczegóły nie wejdę" - mówi w rozmowie ze Spider's Web+ pisarz.

"– Fakt, że sam nie grywam w gry, będzie pan uważał za przejaw cynizmu? Proszę przyjąć do wiadomości, że nie jadam jajecznicy. Do ust nie wezmę. Może pan to – wolna wola – nazwać emocjonalnym cynizmem wobec kur, kogutów i w ogóle kontestacją całej branży drobiarskiej. Ja zaś mówię: de gustibus non est disputandum. Z drugiej strony, jest taka grupa graczy, którzy tylko grają, a książek nie czytają w ogóle i gardzą słowem pisanym. Takich, nie ukrywam, nie mam w szczególnej estymie. I może wymknąć mi się o nich czasem jakie uszczypliwe słówko. Za które niniejszym przepraszam" - dodaje pociągnięty za język Sapkowski.

Zatem stało się! Mamy to na piśmie i nie ma odwoływania. Długa i niepotrzebna przepychanka zakończona. Czekamy na nową książkę. I "Wiedźmina 4".

Udostępnij:
Komentarze (14)