Jestem pewien, że sama gra silniej nawiąże do przeszłości. Szczególnie że w przeciwieństwie do tych wszystkich Outlastów i innych Amnesii w Resident Evil 7 zrobimy najbardziej instynktowną rzecz, jaką człowiek w podobnej sytuacji może zrobić - spuścimy komuś/czemuś łomot. Nieważne czy zagrozi nam klasyczny żywy trup, człowiek-wąż, wąż-człowiek, niezrównoważony golas czy smutna kobieta-widmo - obronimy się uzbrojeni w siekierę, pistolet, cokolwiek...Pieprzyć chowanie się po kątach i wskakiwanie pod łóżka. Pieprzyć taktykę "proszę, częstuj się, tutaj mam wątrobę, a tam troszkę głębiej jelito", gdy prześladowca próbuje nas rozszarpać. Resident Evil niczym ciekawy świata stary wyga sprawdzi tę horrorową nowomodę, owszem, ale przyniesie swoje nawyki w postaci walki.Demo niestety nie zaprezentowało tej mechaniki. Istnieje tylko możliwość zdobycia siekiery i zmasakrowania nią pudeł. Pojawia się za to ekwipunek, zbieranie przedmiotów, łączenie ich, używanie na elementach otoczenia... Coś wam to mówi? Tak, jeśli coś krzyczało do mnie podczas dema "stary Resident wraca!", jeśli coś wywołało szeroki uśmiech (bo tak to raczej krzywiłem się ze strachu), to właśnie fakt, że powracają elementy przygodówkowe, tak niegdyś charakterystyczne dla survival horrorów i samego Residenta. I o ile w Beginning Hour szare komórki nie muszą się budzić, ba, nie muszą nawet istnieć, by rozwiązać napotkane przeszkody, o tyle zaprezentowane mechanizmy obiecują powrót do zagadek. Tyle starczy. Pamiętam, że jako dziecko czytałem solucję do Resident Evil 3 jak opowiadanie grozy i fascynowały mnie wszystkie te łamigłówki połączone z mrocznym, krwawym uniwersum. A teraz to może wrócić.Ale obok ludzi zawiedzionych nowym kierunkiem Residenta, jest też grupa fanów, których, delikatnie mówiąc, poniosło... Wygląda na to, że wiele osób założyło podobieństwo do P.T. na zbyt wielu płaszczyznach. W sieci narodziło się dziwne, niepodparte jakimkolwiek komentarzem twórców przekonanie, że króciutkie The Beginning Hour ma Sekret. Tak, taki pisany przez największe możliwe "S"; jakieś drugie, trzecie, a może nawet siódme - na pewno SIÓDME - dno, mroczny Graal skryty w którymś z pokoi dema albo piwnicy, do której niby nie da się zejść... Ale może jednak? Może jednak się da? A może jest więcej niż dwa zakończenia? A może jeśli przestawię datę na konsoli na taką, jaką przedstawia znalezione nagranie z VHS-a, to odblokuje się coś nowego?