Zmien skórke
Logo Polygamii

Rage 2, czyli nieślubne dziecko Bulletstorma i Mad Maxa

Zaprezentowany przez Bethesdę materiał z rozgrywki udowadnia, że nadal ma żyłkę do „odkurzania” zapomnianych IP.

Fajny w tym wydawcy jest fakt, że gdy rzeczywiście chce dorzucić do pieca, robi to bez zbędnego biadolenia czy prężenia muskułów. Intensywny gameplay Doom Eternal szedł na Quakeconie pod rączkę z jeszcze obszerniejszą prezentacją kontynuacji Rage’a. Tutaj zaskoczenie było mniejsze, gdyż już na E3 zajrzeliśmy za kulisy tego dziwnego projektu. Ale szczerze: im więcej rozgrywki, tym lepiej dla nas – ponieważ ta dwójka w tytule dla niektórych może być tak nielogiczna, jak… „Prey” w tytule ostatniego Preya. A Bethesdzie przyda się przejrzysty kontakt z przyszłymi fanami – „to taka gra, a nie taka, to chcemy osiągnąć, tym chcemy was oczarować”. Ja obejrzałem to z zaciekawieniem. A prawdę powiedziawszy, bardzo rzadko nie „przyspieszam” sobie wszelakich gameplayów.

Dzięki temu jednak wiem, czym będzie debiutujący wiosną przyszłego roku FPS. I gdybym musiał wyglądające znajomo elementy zaszufladkować, oprócz oczywistej metki „Rage”, gdyż to nadal to samo uniwersum, co w pierwowzorze, ten sam, szaleńczy, pustynny klimat wyziera z niektórych kadrów, wykorzystałbym jeszcze „Bulletstorma”, growego „Mad Maxa” oraz… współczesnego „Dooma”. Z tego ostatniego Bethesda pożycza tempo rozgrywki, przerysowaną brutalność (wybuchający w eksplozji krwi wrogowie), tryb furii czy namacalność starć na krótki dystans. Ale do zabawy dorzuca sporą szczyptę dzieła People Can Fly – odrzucanie przeciwników uderzeniem zamiast kopnięcia, latające truchła, bajerancki motyw wbijania pięści w ziemię niczym Iron Fist, odczuwalny luz całej rzeźni… No, brakuje tylko licznika punktów i nazwy dla kreowanych w trakcie walki „trików”.

A co z Mad Maxem? Skoro przy grze pomagają jego autorzy, Avalanche Studios, nic dziwnego, że miejscami skojarzenia są aż nadto podobne. Zresztą scena pościgu za konwojem i tak jak gdyby żywcem została wyjęta z któregoś filmu George’a Millera. No i Rage nie od dzisiaj samochodami stoi przecież. Powinna mu dobrze zrobić obecność kogoś, kto na „piaskownicach” zjadł zęby (Avalanche to autorzy wszystkich czterech odsłon Just Cause). Niemniej boję się trochę o model jazdy. Jeśli nie będzie wystarczająco ciężki, odczuwalny, w powietrzu rozpłynie się spora część potencjału marki.

Przed nami jeszcze wiele miesięcy czekania (lub grania w najlepsze w pozostałe hity) i, jak mniemam, niejeden materiał promocyjny drugiego Rage’a. Byłbym jednak skłonny zaryzykować już teraz i napisać, że wyjątkowo podoba mi się to, co widzę. Wiem, że Doom Eternal nie zawiedzie. A teraz mam drugą intrygującą mnie pozycję Bethesdy na przyszły rok. A ja nawet nie jestem przesadnym fanem FPS-ów.

Więcej na temat:

3
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
0 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartosz Witoszka
Użytkownik

Wygląda dość dobrze, jednak z FPSów od Bethesdy wybieram DOOMa. Jest zdecydowanie bardziej interesujący i mięsisty.

madoc
Użytkownik

Dlaczego się boisz o model jazdy? Model jazdy w Mad Maxie od Avalanszów jest świetny.

soulsonist
Użytkownik

wyglada ok, jedynke wspomian dobrze, tu jakby troche bardziej lukrowo ale akcji nie brakuje.

Popularne wpisy

Popularne Gry