Ptaszki ćwierkają, że nowe Call of Duty to Black Ops 4
Niektóre dodają, iż powstaje też wersje na Switcha.
Adam Piechota
Udostępnij
Nic nowego - na początku roku zawsze dostajemy pierwsze przecieki na temat Call of Duty. O WWII dowiedzieliśmy się przecież w marcu 2017 roku. Ploteczki, jak zawsze, należy interpretować z przymrużeniem oka, ale CoD-owe ploteczki zazwyczaj się sprawdzają. I według entuzjastycznych źródełek Eurogamera tegoroczna inkarnacja (ziew) tasiemca Activision to... Black Ops 4. Szok! Panika! Zamieszki! Niezdrowe jedzenie w środku nocy!
Tak naprawdę to nie. Black Ops jest bodaj drugą najważniejszą podserią Call of Duty (po Modern Warfare), od początku tworzone było przez studio Treayarch, na które to padła "kolej" w tym roku. Pierwsza odsłona rozgrywała się w czasach Zimnej Wojny, druga w niedalekiej przyszłości, a trzecia poszła w pełne science-fiction i blasterki. Wiadomo, iż nowa część zrezygnuje z charakteru "trójki", bo BUTY NA ZIEMI to łatwiej przyswajalny przez graczy motyw. Activision na pewno nie chciałoby powtórki z Infinite Warfare. Sprzedać by się sprzedało, wiadomo, ale ostatnie wcielenie marki odbudowało część dawnej reputacji. Byłoby szkoda to teraz psuć.