PlayStation 5 za 5000 złotych. Jak to jest z tą spekulacją?

PlayStation 5 za 5000 złotych. Jak to jest z tą spekulacją?20.11.2020 15:01
PS5
PS5
Źródło zdjęć: © Polygamia.pl | Paweł Hekman

Najbardziej wyczekiwana konsola trafiła do Polski w ograniczonym nakładzie. A to woda na młyn drobnych handlarzy, którzy chcą się dorobić.

Premiera nowej generacji konsol to wydarzenie branży gier wideo wyjątkowe. Nowe smartfony ukazują się roku, jak nie częściej. Podobnie jest z telewizorami. Nawet procesory czy karty graficzne ukazują się częściej. Ale nowa generacja konsol to wydarzenie raz na kilka lat. W przypadku Xbox Series X|S i PlayStation5 – raz na siedem. Nic zatem dziwnego, że gdy konsol zaczęło brakować, zaczęły się kombinacje.

Ale oferty na Allegro, które proponują sprzęt za 3, 4 czy 5 tysięcy złotych to jedno. Zupełnie co innego, gdy dotyczy to sklepu fizycznego. Takim jest Robson na warszawskim Bemowie. Zna go chociażby redaktor Barnaba, który przed laty zaopatrywał się tam w zdrapki do Xbox Live Gold.

Ten sam sklep pisze sam o sobie (pisownia oryginalna): "Dzięki wysokim rabatom i upustom u naszych dostawców możemy zaoferować Państwu najlepszy towar po najniższych cenach xD". I to "xD" na końcu jest wymowne. Bo rabaty i upusty takie, że konsolę PlayStation 5 można tam kupić za 4998 zł. Przypomnijmy – sugerowana cena przez Sony to 2299 zł. Chwytam za telefon.

- Dzień dobry. Te PlayStation 5 jeszcze macie na stanie czy poszły wszystkie? – pytam.

- Tak, konsole są – słyszę w odpowiedzi.

- A skąd udało się je wam wytrzasnąć? Żadna sieciówka ich nie ma, a wy macie i to kilka.

- No tego panu powiedzieć nie mogę – mówi mi wyraźnie rozbawiony jegomość.

- No to niech mi chociaż pan powie, jak jest z gwarancją? Bo jak ściągnęliście je z Chin, to żaden serwis mi tego nie przyjmie.

- Nie musi się pan nic martwić. To jest polska dystrybucja, dajemy też dowód zakupu.

Dziękuję za rozmowę i się rozłączam. Potem zaglądam na fanpage sklepu. Zastanawiają się też internauci, którzy nie kryją rozżalenia w komentarzach na Facebooku: "Sklep Januszon", "Wygraliście statuetkę największej cebuli roku, albo i dziesięciolecia", "Fatalne antykonsumenckie działanie. A żeby wam się to czkawką odbiło". To tylko łagodniejsze z nich.

Sęk w tym, że od strony prawnej, nic nie można takiemu działaniu zarzucić. Marżę nakłada sklep. I tak długo, jak znajdzie się klient, który zapłaci 5, 10 czy 50 tysięcy, tak długo takie oferty będą się pojawiać. Co na to inni sklepikarze? Zapytałem w moim lokalnym sklepie Joystick, istniejącym od 13 lat w Zielonej Górze i od roku w Gdyni.

- Zapotrzebowanie jest olbrzymie. Niestety nie ma podaży. Dlatego też nie dziwię się, że konsole osiągają takie ceny. Niewykluczone, że w pewnym momencie nawet elektromarkety będą musiały tę cenę podnieść – tłumaczy mi Piotr Domagała, właściciel sklepu. I wygląda na to, że ma rację. Sieć Media Markt miała dziś "na stanie" siedem konsol PlayStation 5 z dwoma padami. I sprzedawała je za 3999 zł. Ale nie na stronie sklepu, tylko przez Allegro.

MediaMarkt oferował na Allegro PlayStation 5 za 3999 zł
Źródło zdjęć: © Polygamia.pl
MediaMarkt oferował na Allegro PlayStation 5 za 3999 zł
MediaMarkt oferował na Allegro PlayStation 5 za 3999 zł, Źródło zdjęć: © Polygamia.pl

Domagała po chwili namysłu dodaje. - My takich ruchów nie stosujemy i nie planujemy. Szukaliśmy różnych sposobów, by mieć PS5 dostępne w dniu premiery, ale propozycje, które otrzymaliśmy, były za drogie. Oferta na konsole PS5 pojawi się w naszym sklepie zaraz po premierze, gdy ceny osiągną sugerowany poziom.

Oburzeni zastanawiają się, czy coś z takim procederem można zrobić. Jedynymi, oficjalnymi partnerami Sony w Polsce są sklepy: Media Markt, Media Expert, Empik, Euro RTV/AGD i Neonet. Z czego wynika, że małe sklepy mają tutaj całkowicie wolną rękę.

Nie wiemy, skąd dokładnie warszawski sklep wytrzasnął konsole. Czy zawiódł proces składania zamówień przedpremierowych, wystarczyło kupić ich kilka i podwoić marżę w dniu premiery? A może ktoś ma "znajomości"? Spekuluję rzecz jasna, ale skoro ceny są spekulanckie…

Dziwi to tym bardziej, że nie potrafiły tego zrobić największe sieci w Polsce. Zapytaliśmy o to również rodzimy oddział Sony, ale odpowiedzi się nie doczekaliśmy. Swoje zdanie ma jednak Domagała.

- A może to rodzaj marketingu, który wymyśliło sobie Sony? Może wprowadzanie konsol w taki sposób na rynek i takie promowanie PS5 to część przemyślanej strategii? Szczerze mówiąc - nie zdziwiłoby mnie to.

Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (123)