Pierwsze wrażenia: The Saboteur
The Saboteur to ostatni w miarę głośny tytuł, jaki pojawi się w 2009 roku. Produkcja zamkniętego niedawno studia Pandemic raczej nie wskoczy na szczyty zbliżających się nieubłaganie podsumowań mijających 12 miesięcy, ale może dać nam kilka wieczorów dobrej zabawy z Drugą Wojną Światową w tle. Już od początku gry widać, że nie będzie to kronika, opisująca historyczne wydarzenia. Wstęp jest naprawdę ciekawy i bez zbędnego pośpiechu przedstawia nam głównego bohatera, jego przyjaciół oraz motywację, która sprawi, że Sean Devlin przyłączy się do francuskiego ruchu oporu.