Biorąc pod uwagę jak istotny aspekt w nowych produkcjach BioWare stanowi kształtowanie i ciągłość świata, objawiające się możliwością importu postaci z wcześniejszych tytułów, uważam, że jest to aspekt zaniedbany. Ktoś zapyta jak to naprawić? Odpowiedź brzmi: łatwo i drogo. Łatwo z tego względu, że należałoby różnicować zawartość dla graczy w zależności od tego, jakie decyzje podjęli wcześniej. Na przykład, jeśli założymy, że Wrex został zabity, to możemy przyjąć, że nie był w stanie wrócić do swojego ludu, nie zjednoczył klanów i nie został Wodzem, w związku z czym na Tuchance, planecie Krogan, panuje wojna domowa, nie można na niej wylądować, i nigdy nie przeżyjemy przygód zarezerwowanych dla graczy, którzy ocalili Wrexa. Niestety jest to rozwiązanie kosztowne, bo należałoby przygotować zawartości w co najmniej dwu wariantach dla każdej kluczowej decyzji. Zdaję sobie sprawę, że jest to marzenie ściętej głowy. Żaden deweloper nie chce tworzyć zawartości, której nikt nie zobaczy. Zdarzają się jednak zamierzone i niezamierzone odstępstwa od tej reguły, takie jak Heavy Rain i Fallout 3. Zamierzone, ponieważ w HR celowo odcina się dostęp do pewnych scen i dialogów w trakcie rozgrywki. Niezamierzone jak w przypadku Fallouta 3, kiedy to zwyczajnie możemy nie znaleźć którejś z lokacji, podczas naszych podróży przez Pustkowia i nie wiedzieć o jej istnieniu, nigdy nie poznawszy jej mieszkańców i ich problemów. Taki stan prowadzi do sytuacji szczególnej i rzadkiej, kiedy to przygoda staje się spersonalizowana, co uważam za klucz do rozwoju gier RPG i przygodowych. Nie przeszkadza w tym jeden, wspólny dla wszystkich, cel znajdujący się na końcu gry. Kluczowa jest droga do niego. Ktoś powie, że to nie realne? Zaczekałbym z wydaniem tej opinii do czasu zakończenia trylogii ME, w której w dalszym ciągu pokładam nadzieję. Ale jeżeli komuś zabraknie cierpliwości, to może się skupić na dwóch bliższych tytułach, tj. Alpha Protocol i Fallout: New Vegas. W przypadku obu Obsidian zapowiada celowe ograniczanie zawartości dla graczy, których awatar nie spełnia stosownych kryteriów umiejętności. Może się okazać, że BioWare może się jeszcze wiele nauczyć od swojego wyrobnika, czego Wam i sobie życzę.