Nie uczymy się na błędach (i może nie powinniśmy) - Psychonauts 2 ufundowane

Strona głównaNie uczymy się na błędach (i może nie powinniśmy) - Psychonauts 2 ufundowane
07.01.2016 18:41
Nie uczymy się na błędach (i może nie powinniśmy) - Psychonauts 2 ufundowane
Patryk Fijałkowski
Patryk Fijałkowski

Po miesięcznej kampanii w serwisie crowdfundingowym Fig, zapowiedziane przez Double Fine Psychonauts 2 zebrało wymaganą kwotę. Tim Schafer i ekipa otwierają szampany. "Gra powstanie", ogłaszają. Jest się z czego cieszyć?

Kiedy w lutym 2012 roku firma Double Fine startowała w Kickstarterze ze zbiórką na przygodówkę w dawnym stylu, później przechrzczoną na Broken Age, cel ustalono na 400 tysięcy dolarów. To miało wystarczyć na stworzenie gry takiej, jaką obiecywał charyzmatyczny twórca, a do tego pokryć realizację dokumentu, opowiadającego o całym procesie. Już po pierwszych 24 godzinach zebrano milion.

Wydarzenie przeszło do historii jako „Wielkie Kickstarterowe Oszustwo 2012 Po Którym Nic Już Nie Było Takie Samo”.

Nie, to oczywiście gruba przesada, niepotrzebnie pompowana przez część graczy. Ale fakt faktem, że chociaż Double Fine zebrało łącznie niemal 3,5 miliona dolarów, czyli prawie 10 razy więcej niż miało wystarczyć na grę, ta musiała ostatecznie ukazać się dwóch częściach pomiędzy styczniem 2014 a marcem 2015.

Koniec końców gra była okej. Nikomu krzywda się nie stała. Tim Schafer pozostał wesołym marzycielem. Dokument o tworzeniu Broken Age'a pozostaje jednym z najbardziej fascynujących wideo na temat gier, jakie można obejrzeć w sieci (serio, zróbcie sobie przyjemność i obejrzyjcie).

Double Fine Adventure! EP01: "A Perfect Storm For Adventure"

Tyle tylko, że teraz, w przypadku Psychonauts 2 mówimy od samego początku o projekcie, którego skala znacząco przekracza nie tylko Broken Age'a, ale też wszystko, czego Double Fine dotychczas samodzielnie się podjęło. Sam Schafer już wcześniej mówił, że zrobienie kontynuacji hitowej platformówki TPP wymagałoby przynajmniej 13 milionów dolarów, czym na chwilę zainteresował Notcha (który najpierw mówił, że chętnie zainwestuje w grę, a później wycofał się z tematu rakiem, stwierdzając, że nie zdawał sobie sprawy, jakim piekłem jest tak wielka inwestycja).

Zebrane teraz w Figu (który, swoją drogą, należy do Double Fine, więc firma przynajmniej nie musi się martwić prowizją dla właściciela platformy) pieniądze są więc dopiero początkiem drogi dla Psychonauts 2. Resztę budżetu pokryć mają inwestorzy znalezieni przez samego Schafera i samo Double Fine. Zresztą, sami gracze mogą jeszcze nieco podbić wynik - do końca zbiórki pozostało 5 dni.

326813213373650986

I już teraz można przeczuwać problemy, jakie się pojawią. Już teraz nietrudno oczami wyobraźni zobaczyć nagłówki, mówiące o kolejnych przesunięciach daty premiery i pomysłach na zdobycie dodatkowych funduszy. Komentarze na temat tego, jak Schafer wykiwał graczy i kolejne gamasutrowe felietony w klimacie „dlaczego cały czas dajemy się im nabierać”.

A kiedy Psychonauts 2 w końcu wyjdzie, to okaże się pełną humoru, inteligentną, wizjonerską i trochę niedopracowaną pod względem rozgrywki grą, na którą wszyscy czekają i której wszyscy powinni się spodziewać. I wyjdzie za późno, i wszyscy będziemy się wkurzać i pomstować, co koniec końców nie będzie miało żadnego znaczenia.

Bo kiepski z Schafera biznesmen, ale być może to właśnie miejscem dla słabych biznesmenów jest crowdfunding? Dobrzy poradzą sobie bez niego.

Thanks for Funding Psychonauts 2!

[źródło: Fig.co]

Dominik Gąska

Udostępnij:
Komentarze (0)