Nie spodziewajcie się Kingdom Hearts III i Final Fantasy VII Remake w tym roku
Tetsuya Nomura wylewa kubeł zimnej wody na głowy swoich fanów.
11.01.2017 09:59
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
To nie będzie dobry rok dla fanów japońszczyzny, coś tak przeczuwam. Już wczoraj otrzymali cios od Platinum Games i Microsoftu (anulowano Scalebound). Ale jeszcze gorzej będą mieli ultrasi japońskich role-playów. Dobrze, że data Persony 5 jest już po kilku przesunięciach, bo inaczej i w nią zacząłbym już wątpić. Są w każdym razie gracze, którzy wierzą w tegoroczną premierę remake'u Final Fantasy VII oraz Kingdom Hearts III, oni mają największego pecha ze wszystkich. Rzućmy na okiem na wywiad z Tetsuyą Nomurą z Famitsu, który przetłumaczyli uprzejmi dziennikarze z Gematsu.
Zapytany po kolei o stan produkcji obu megahitów, odpowiedział.
Kingdom Hearts 3 Trailer, E3 2015
Lepiej mają zdecydowanie fani Kingdom Hearts. W tym miesiącu dostaną HD 2.8: Final Chapter Prologue, a w marcu dodatkowo HD 1.5 + 2.5 Remix, więc na jednej konsoli doczekają się niemal pełnej, piętnastoletniej historii serii. O Final Fantasy czytaliśmy już podobne plotki, lecz tamtej kolekcji Square nadal nie potwierdziło. W najgorszym wypadku zadowolą się dodatkami i łatkami do "piętnastki" - w tym roku najwyraźniej nareszcie skończą tę grę. Kto wie, może przejście jej scenariusza będzie miało teraz sens.
PlayStation Experience 2015: Final Fantasy VII Remake - PSX 2015 Trailer | PS4
Odkładając jednak na bok ironię - wiecie, jak poprawnie odczytywać słowa Nomury, prawda? "Jesteśmy jeszcze w lesie" - mniej więcej tak. Facet i tak nie słynie z mistrzowskiego tempa, wystarczy spojrzeć, gdzie pod jego batutą dotarło Versus XIII (gdy jeszcze nie było "piętnastką"). Warto zatem wziąć na wstrzymanie, oczekiwać całej ciężarówki kotletów i - w najbliższym okresie - tylko "przystawki" do następnego Kingdom Hearts oraz piątej Persony. Lepiej być pozytywnie zaskoczonym niż po raz kolejny rozczarowanym. Ech, co się dzieje z tym rokiem? Jeszcze nawet połowy stycznia nie mamy.
Adam Piechota