Nie wiem czy kupię Sony NGP. Wobec chwilowego zluzowania w kontekście podróży służbowych nie potrzebuję bowiem już za bardzo przenośnej konsolki, do której specjalnie muszę zakładać bojówki, bo w przeciwnym wypadku wyglądam, jakbym się bardzo cieszył na czyjś widok względnie upchnął sobie w spodniach tabliczkę czekolady.