To będzie bardzo inna gra.

bELhvafF

"Trójka" była parodią rozgrywki spod znaku GTA z solidną porcją humoru na boku. W tej grze nie istniało żadne tabu i żadne granice, których nie dałoby się poświęcić na ołtarzu dobrej rozgrywki. Saints Row IV wygląda na grę innego typu. Zamiast znów przerabiać na swoją modłę GTA, autorzy postanowili chyba stworzyć swoją wersję Prototype czy Infamous. Z szefem "Świętych" i przy okazji Prezydentem USA w roli głównej.

Latanie, wysokie skoki i inne nadnaturalne moce miały być kanwą ostatniego dodatku do Saints Row: The Third, w którym szef gangu zostałby zamknięty w wirtualnym świecie, przypominającym ten z Matrixa. Ten jednak nigdy się nie ukazał i pomysły przeniesiono do czwartej części serii. Czasu do premiery nie ma za dużo (23 sierpnia), więc trochę obawiam się, czy udało się rozwinąć je w grę, która dorówna poprzedniczce.

Maciej Kowalik

326872111887308842
bELhvagD