Mass Effect=Shepard. Nawet śmierć nie ma tu nic do gadania
Przyznam, że trochę dziwi mnie tak intensywna dyskusja o zakończeniu drugiej części Mass Effect. Przecież to RPG, gra w której fabuła ma olbrzymie znaczenie a w pierwszej części jej zwroty pamiętało się długo. Dlaczego więc sami autorzy już teraz zaczynają przygotowywać graczy na najgorsze? Nie mam pojęcia, chciałbym tylko wierzyć, że to przemyślana strategia i wiedzą, co robią.