Kolejny rok, kolejny powrót Duke Nukem 3D. Czujecie tę desperację?

Strona głównaKolejny rok, kolejny powrót Duke Nukem 3D. Czujecie tę desperację?
05.09.2016 14:34
Kolejny rok, kolejny powrót Duke Nukem 3D. Czujecie tę desperację?
Maciej Kowalik
Maciej Kowalik

Październikowe zderzenie Duke Nukem 3D z Shadow Warrior 2 będzie niecodziennym wydarzeniem. Z kategorii: "chodzili do jednej klasy, a teraz patrzcie na nich".

Rozumiem, że okazja jest wyborna. Duke Nukem 3D trafił do sprzedaży w 1996 roku, więc w styczniu minęło okrągłe 20 lat od tego wiekopomnego dnia. Zabawne, że chyba coraz mniej osób pamięta, że Duke Nukem 3D wcale nie był pierwszą częścią serii, ale czy można się temu dziwić? Kto wychował się w latach 90., ten na bank powtarzał teksty Księcia na szkolnych korytarzach i zarywał nocki sprawdzając, jakie jeszcze "chłodne" odzywki i sekrety da się wyciągnąć z tej zabawy.

325647196911581148_0
325647196911581148_1
325647196911581148_2
325647196911581148_3
325647196911581148_4

Przed nią i po niej były inne gry z serii, ale to właśnie Duke Nukem 3D był strzałem 3D Realms w dziesiątkę. Tak celnym, że przyćmił wszystko, co Duke robił potem. I proszę - bez gadki o tym, jakie to Duke Nukem Forever było spoko, jeśli miało się "właściwe" podejście. Nie było. I dlatego na dwudziestolecie najlepszej przygody Duke'a dostaniemy znowu tego samego kotleta.

Duke Nukem 3D: 20th Anniversary World Tour Announcement Trailer

Z nowym rozdziałem, muzyką, tekstami głównego bohatera oraz opcją przełączania się "w locie" pomiędzy oryginalną i odświeżoną oprawą, ale...

To akapit z mojego wspominkowego tekstu o Duke Nukem 3D, do którego natchnęło mnie trafienie do PlayStation Plus Duke Nukem 3D: Megaton Edition na PS3 i Vitę. Pakiet był częścią abonamentu w styczniu 2015 roku, jednak dziś nie znajdziecie go już w PS Store ani w pecetowych sklepach z cyfrowymi grami. Zniknął w lutym 2016 roku, gdy Devolverowi skończyła się umowa wydawnicza, a prawa wróciły do Gearbox.

Aż trudno uwierzyć, jak bardzo brak Duke Nukem 3D z dodatkami jest teraz na rękę Randy'emu Pitchfordowi, który za moment (11 października) znów będzie kazał niegdysiejszej gwieździe zabawiać publiczność starymi numerami.

Układam sobie to wszystko w głowie i robi mi się już autentycznie żal Duke'a. I nawet nie dlatego, że w kapitalny sposób powrócił Wolfenstein, którego śladem poszedł Doom. Patrzę na Duke'a i zaczynam zastanawiać się, co by było, gdyby rodacy z Flying Wild Hog wzięli się za odświeżanie jego przygód, a nie za Shadow Warriora.

Shadow Warrior 2 - totalne uderzenie już 13 października

Obie gry miały swego czasu wiele wspólnego. Wang też narodził się w 3D Realms ale na rynek trafił rok później. Tymczasem, gdy Duke będzie w październiku wypinał starczą klatę, kapitalny remake Shadow Warrior doczeka się pełnoprawnego sequela (premiera 13 października na PC), który ma szansę rywalizować jak równy z Doomem o tytuł najlepszej strzelaniny roku.

To mogłeś być ty, Duke.

To mógł być Duke, Randy.

Maciej Kowalik

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)