Nieczyste zagrywki #98 - Polskie poletko
Środa jest jak kormoran dla wypatrującego znaków wiosny bezdomnego. Niby cieszy, ale to nie to samo co bocian. Zacisnąłem pięści. Zabolały. Jak życie, pomyślałem, zupełnie jak życie. Tego żaden ojciec nie nauczy, myślałem dalej, popijając kolejne łyki herbaty. Aż w końcu coś poczułem. Gorycz.