„Zawsze planowaliśmy, że będzie to właśnie PFS. Od początku główną ideą było zabranie kamery znad postaci i wsadzenie jej do głowy Agenta. Myślę, że jest to lepsza forma przeżycia - móc bezpośrednio stać się jednym z tych Agentów”.
„Nasza gra mówi sama za siebie. Mamy dużo szczęścia móc pracować z tym wspaniałym światem oryginału i tworząc jego nową płaszczyznę. Bardzo zależy nam na tym, żeby fani klasycznej produkcji pokochali tę grę. Nigdy nie uda się jednak zadowolić wszystkich. Nie chcę, żeby ludzie przestali grać w oldschoolowe tytuły, ale czasy się zmieniły”.
McEwan przyznaje, że sam jest fanem izometrycznego widoku gry z 1993 roku i stara się należycie oddać mu hołd poprzez wierne oddanie esencji tamtego świata.
Pierwsze szczegóły o nowej grze znajdziecie w tym miejscu.