Prace nad nowym Wing Commander już się rozpoczęły?

Pomimo faktu, że oficjalnie nie potwierdziło tego żadne źródło, to szereg informacji pozwala przypuszczać, że niedługo możemy doczekać się oficjalnej zapowiedzi nowego Wing Commander.

Chris Roberts, twórca serii, w wywiadzie dla serwisu G4 stwierdził niedawno: „Czuję się ponownie naładowany energią i myślę, że mógłbym wrócić i popchnąć granice filmowo opowiedzianej historii. Patrzę na rzeczy, które zostały zrobione i moim zdaniem niektóre z nich zawodzą. Nie z powodu technologii, ale z powodu tego jak zostały zrobione”.

Oczywiście takie deklaracje to jeszcze za mało, żeby sądzić, że gra rzeczywiście powstanie, ale w dodajcie do tego kolejne fakty. W kwietniu tego roku przeczytać można było artykuł w Detroit News dotyczący podatków w stanie Michigan. Niejaki Chris Roberts z Bl!nk Media International mówi w nim, że chciałby zrobić grę, do której potrzeba by wielu nowych pracowników i lat na jej skończenie. Wspomniał nawet o budżecie w wysokości 31 milionów dolarów i utworzeniu 112 miejsc pracy.

Z szybkiego rzutu oka na profil Chrisa Robertsa w serwisie LinkedIn, dowiadujemy się z kolei, że Roberts z Bl!nk Media to ten sam Roberts, który odpowiedzialny jest za Wing Commander. Interesujące?

To dodajcie do tego fakt, że w artykule Detroit News znajdujemy rozpiskę postaci, jakie miałyby pracować przy grze z budżetem 31 milionów dolarów i 112 pracownikami, co doskonale pasuje do produkcji Robertsa. Są to: Mark Hamill, Malcolm McDowell, Tom Wilson oraz John Rhys-Davies. Kojarzycie? Tak, wszystkie te osoby pracowały przy Wing Commander 4: The Price of Freedom.

Żadne oficjalne ogłoszenie nie padło w sprawie nowej części Wing Commander, więc nie cieszmy się przedwcześnie, ale wygląda na to, że jest szansa na powrót słynnej serii.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE