Zmien skórke
Logo Polygamii

PublicystykaGrałem w betę Battlefielda V i najbardziej zapamiętałem dźwięk

Oraz mniej sprawiedliwości społecznej, niż bym chciał.

Facebook Twitter Google Wykop

Trwające właśnie otwarte beta testy Battlefielda V to okazja do wypróbowania w akcji dwóch trybów gry – bazującego na przejmowaniu i utrzymywaniu obszarów Podboju oraz podzielonych na etapy Wielkich Operacji. Biegałem, strzelałem, zabijałem i (przyznam) więcej sam umierałem, a z tego wszystkiego najbardziej zapadł mi w pamięci dźwięk.

Wybuch w moich uszach

Podczas pierwszej rozgrywki, kiedy jeszcze nieświadomy niczego nie skręciłem odpowiednio głośności, miałem wrażenie, że wybuchy trzęsą mi ścianami w mieszkaniu. Odgłosy strzałów, krzyki żołnierzy, latające nad polem bitwy samoloty i jeżdżące w okolicy czołgi – wszystko to nawet bardziej niż oprawa graficzna wzmagało wrażenia uczestnictwa w toczącej się bitwie.

Szczególnie zwraca też uwagę to, co wcale nie jest takie częste we współczesnych grach – rozłożenie poszczególnych dźwięków w przestrzeni. Tutaj naprawdę słychać wszystko wokoło, to co ma być u góry – jest u góry, z tyłu – jest z tyłu, dźwięki ogarniają gracza i zanurzają go w rozgrywce. To robi wrażenie! Dużo większe, niż się spodziewałem. 

Może też dlatego, że rzadko kiedy mamy do czynienia z oprawą dźwiękową zrobioną tak dobrze, więc na ogół w ogóle nie zwracamy na nią uwagę. Kiedy jest zrobiona tak, jak tutaj – naprawdę się wyróżnia.

Bród i smród wojny

Mogę też uspokoić tych, którzy z różnych powodów obawiali się, że “piątka” pójdzie w stronę jakiegoś karykaturalnego, “zabawowego” przedstawienia wojny. Nie jest tu pod tym względem inaczej niż dotychczas. Dla jasności – sama idea Battlefielda to taka bardziej zabawa w wojnę na podwórku z kolegami niż realistyczna ilustracja prawdziwych działań wojennych i to się nie zmieniło. Ale nie jest też “mniej” realistycznie niż dotychczas.

Ba, wydaje mi się nawet, że jeżeli chodzi o takie subiektywne wrażenie dramatyzmu wydarzeń, to jest tu lepiej niż w Battlefieldzie 1. Może to ten wspomniany dźwięk, może dostępne w becie mapy, może w końcu system zniszczeń, przypominający ten z Bad Company. Biegając po ulicach Rotterdamu, szukając choć na chwilę bezpiecznego schronienia wokół walących się ścian i słysząc wszędzie wokół siebie wojenną zawieruchę zdecydowanie nie miałem wrażenia, że całość zmieniła się w radosną zabawę z tęczą i uśmiechami.

Duże wrażenie zrobiła też na mnie mapa, na której toczy się pierwsza faza dostępnej w becie Wielkiej Operacji. Gdzieś u wybrzeży Norwegii, w nocy, z wyraźnie widoczną na niebie zorzą polarną i sunącymi po niebie samolotami, systematycznie ostrzeliwanymi przez obronę przeciwlotniczą. Wygląda to świeżo, nowo, inaczej – oby więcej takich przyjemnych zaskoczeń w pełnej wersji.

Kobieta z nożem

Nie zauważyłem też, żeby twórcy z DICE w jakikolwiek sposób zmienili swoją wizję tego, czym wojna w ogóle jest. Patetyczna do granicy absurdu muzyka w głównym menu, sposób, w jaki przed etapami Wielkiej Operacji czytane są graczowi rozkazy, cała oprawa – nic nie pozostawia tu wątpliwości, że mamy do czynienia z kolejną wersją II wojny jako czasu wielkiego bohaterstwa, nadludzkiej odwagi, wspaniałych czynów i monumentalnych wydarzeń.

Nie twierdzę, że należałoby oczekiwać czegoś innego, ale tak czy inaczej potwierdzam – umieszczenie na okładce gry kobiety, wbrew temu co niektórzy się obawiali, nie jest niczym poza zabiegiem marketingowym. I tylko raz w trakcie meczu kobieta zabiła mnie nożem i było to wspaniałe uczucie.

A poza tym? Battlefield jak Battlefield. Zmiany w formule są niewielkie i raczej subtelne, do zauważenia przez fanów serii. O tym, że zmienił się sposób oznaczania przeciwników (teraz na mapie widoczne jest tylko miejsce, w którym zostali zauważeni, a nie ich pozycja w czasie rzeczywistym) – musiałem już przeczytać gdzie indziej.

Przynajmniej po tym, co pokazano w otwarciej becie, trudno się spodziewać, by wraz z Battlefieldem V DICE miało wprowadzić jakieś rewolucje w formule sieciowego strzelania. Ale też mało kto się ich spodziewa po grze z piątką w tytule. Fani serii powinni być usatysfakcjonowani.

7
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
7 Komentarze
0 Odpowiedzi
6 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
JohnStar
Użytkownik

Grałem, potwierdzam to co autor nam przedstawił. Dźwięk w tej grze miażdży. Podoba mi się również to, że czołgi mają okręcane lufy ( czyli podążają za ruchem myszki, więc zajmuje im czas się przestawić). Daje to o tyle fajne przeżycia, że jeżeli ktoś oglądał Szeregowca Rayana i doskonale pamięta jedną scenę z wieżą i snajperem to dokładnie takie uczucie towarzyszyło mi podczas grania. Walki są bardziej, jak to napisać “intymne”. Nie zauważyłem starć jak w BF1 gdzie wielkie chmary ludzi biegło na siebie tworząc krwawe widowisko. Tutaj jest inaczej, moim zdaniem lepiej…Oczywiście mam zastrzeżenia bo beta nie jest idealna, ale… Czytaj więcej »

JohnStar
Użytkownik

A i do wszystkich co grają medykami bo na forum o tym głośno a tam nie mogę zamieszczać opinii. Jeżeli chcecie kogoś obdarować apteczką klikacie na niego wciskając klawisz 3.
Jeżeli chcecie leczyć sami siebie przytrzymujecie klawisz 3.
Działa to analogicznie do klasy wsparcia. Pozdrawiam

soulsonist
Użytkownik

A to w takim razie nie gram… #foch

mirek83
Użytkownik

“kobieta zabiła mnie nożem i było to wspaniałe uczucie.” – polecam oprawić cytat w ramki i powiesić na łóżkiem.

Eshyagnnor
Użytkownik

Moje wrażenia prezentują się następująco + zaznaczę, że uważam BF-a 2142, 3 i 4 za części, które w większym stopniu przypadły mi do gustu: – jest to reskin Battlefielda 1 (nie jest to zaleta ni wada, zwyczajnie tak wygląda) – dodana odrzut broni, co sprawia żę strzelanie z pozycji stojącej z LKM-u na dystansie snajperskim nie jest już niedorzecznie celne + wszystkie bronie wymagają nauczenia się kontroli odrzutu broni – odebranie Medykowi karabinów samopowtarzalnych jest błędem, gdyż PM-y w starciu na bliskim dystansie nie mają szans z STG, a na średnim są zbyt niecelne i zadają małe obrażenia – można.… Czytaj więcej »

Bartosz Witoszka
Redaktor

Dopiero teraz miałem czas przeczytać, dzięki za wrażenia. A jak z balansem poszczególnych broni i klas? Było coś, co mocno odstawało od normy?

TheMisterA
Użytkownik

Trochę nie rozumiem tych zachwytów. Ja rozumiem, że beta ale: 1. Mam wrażenie, że DIce się czasowo nie wyrobiło. Możemy dostać kolejnego Bf4, który na premierę był tragiczny. Jak porównuje do bety Bf1, to tutaj jest bardzo slabo. Błędy, niedorobione mechaniki itp. ale po kolei. 2. Klimat – odnośnie skórek postaci, to jest lepiej niż myslałem, ale nadal imnho słabo. Już nawet jestem w stanie przełknąć kwestię narodowościowe, w tej grze, chociaż jest to dla mnie jakiś problem w stylu: w Narwiku z Niemcami walczyli czarnoskórzy i Azjaci, w armii brytyjskiej, ale ani Polaków, ani Francuzów już tam nie było.… Czytaj więcej »