Programy
Nie znaleziono pasujących programów.
Zobacz pozostałe wyniki wyszukiwania ›

Cyberpunk 2077 przełożony. Pracownicy nic o tym nie wiedzieli

Strona głównaCyberpunk 2077 przełożony. Pracownicy nic o tym nie wiedzieli
28.10.2020 09:54
Cyberpunk 2077 przełożony. Pracownicy nic o tym nie wiedzieliCyberpunk 2077 przełożony. Pracownicy nic o tym nie wiedzieli
bDnjEkQC

Wiele wskazuje na to, że decyzja o kolejnym przesunięciu premiery "Cyberpunk 2077" zapadła na najwyższych szczeblach CD Projekt Red. Pojawiają się bowiem głosy, jakoby pracownicy spółki nic o przełożeniu nie wiedzieli. Powód? Giełda.

bDnjEkPV

Pierwszy na alarm bił – w sumie jak zwykle – Jason Schreier na swoim twitterze. Dziennikarz Bloomberga zapytany ilu jego zdaniem deweloperów dowiedziało się o zmianie daty premiery odpowiedział: wszyscy. Dodał, że CD Projekt Red wysłał maila w tej sprawie w tym samym momencie, gdy ten został przekazany do opinii publicznej.

Dodał również, że w mailu pojawił się zapis, który wyjaśniał brak wcześniejszego wewnętrznego komunikatu ze względu na regulacje giełdowe.

bDnjEkPX

Pracowników CD Projekt Red zdążyła również wypytać Liana Rupert, dziennikarka magazynu Game Informer, potwierdzając doniesienia Schreiera. "Mam nadzieję, że kierownictwo podejmuje kroki niezbędne związane z opieką nad zespołem" – dodała, odnosząc się do warunków pracy i domniemanego crunchu w spółce.

Przypomnijmy. We wtorek CD Projekt Red znów przełożył datę premiery "Cyberpunka". Na szczęście nie o pół roku, a o równo 21 dni. Nowa data premiery "Cyberpunk 2077" to 10 grudnia 2020. O szczegółach i powodach pisał Barnaba.

bDnjEkQd

CD Projekt Red - kurs na giełdzie

Na przesunięcie szybko zareagowała warszawska giełda. We wtorkowe południe za jedną akcję CD Projekt Red trzeba było zapłacić niespełna 380 zł. Na moment pisania tego artykułu cena wynosi 343 zł. Październik nie jest dobrym miesiącem dla akcjonariuszy Redów. W szczytowym momencie akcje CD Projektu kosztowały nawet 431 zł.

Na koniec prywata i jednocześnie kwestia najgorsza. Gracze, którzy znów pokazali się z fatalnej strony. Naprawdę potrafię zrozumieć rozczarowanie. Nawet lekkie rozgoryczenie. Ale grożenie śmiercią, o którym pisze Andrzej Zawadzki, jeden ze starszych projektantów gry?

Gruba przesada. I to najoględniej mówiąc. Kubeł zimnej wody i cierpliwości. Tego życzę wam i sobie.

bDnjEkQT