"Poly to blog” - ile razy widzieliście tę frazę, czy to jako wymówkę, czy jako argumentację, czy wyróżnienie, czy określenie relacji, jakie panują pomiędzy redaktorami serwisu oraz jego czytelnikami. Lubimy nasze niestandardowe, autorskie podejście do sprawy. Ba, dzięki niemu najprawdopodobniej nadal jeszcze istniejemy, i to w czasach, gdy portale zwyczajnie padają lub przechodzą nieprzyjemne zmiany, mające zachęcić nowych użytkowników. My też się zmieniamy. Jednak wyłącznie w taki sposób, który nas, jako kilku zapracowanych zajawkowiczów, autentycznie raduje. Cieszymy się z luźniejszych form recenzowania, stawania naprzeciw trendom, jeśli serce tak podpowiada, innego tempa przepływu informacji, jeśli towarzyszy mu subiektywny szlif.Ale nie cieszyliśmy się z blogów, czyli działu, który za lat panowania Agory miał się nieco lepiej. Twórczość czytelnika wymagała przeklikania się poza główną stronę, a na nią samą trafiała zdecydowanie za rzadko. Krótko - marnował się potencjał, jakiego w naszej społeczności nie brakuje. Jasne, zawsze możecie tworzyć gigantyczne felietony i uderzać do nas z nimi formalnie, przez odpowiedniego maila. Te rzeczy są u nas częścią codzienności, a nawet potrafimy za nie zapłacić, jeśli na to zasługują. Co jednak z drobną myśloodsiewnią, małymi refleksjami, okołogrowym pamiętnikarstwem? Blogi 2.0 - bo tak pozwoliłem sobie nazwać nowy „ficzer” - są tutaj odpowiedzią.O co chodzi w skrócie? Ano o to, że teraz blogi rzeczywiście dostają swoją sekcję na stronie głównej. Zobaczycie je na pasku po prawej. Ponadto oficjalnie zobowiązujemy się czytać je wszystkie (dopóki starczy sił przerobowych lub nie zaczniecie porządnymi tekstami sypać za często, odpowiadam za to ja), wyróżniać regularnie (najlepszy tekst ostatnich kilku dni zawsze będzie widoczny wśród bieżących newsów), a nawet… nagradzać. I to nie jakimiś kubeczkami z nadrukiem loga portalu, tylko wybranymi przez Was samych grami. Chcemy Wam pokazać, że na Waszej twórczości zależy nam tak bardzo, jak na naszej własnej. Nie dla klików. Dla ludzi, dzięki którym wciąż tu jesteśmy. Najsilniejsi od lat.A teraz tutorial. Jeśli nie wiecie, jak funkcjonują polyblogi użytkowników, przeprowadzę Was przez ten proces krok po kroku.
Tyle od Adama, który będzie opiekował się blogami. Teraz pora na parę słów ode mnie. Bardzo nam się marzy, żeby Polygamia była miejscem, w którym piszą nie tylko członkowie redakcji, ale też czytelnicy. Żeby to wszystko się przenikało i łączyło w spójną całość. Żeby było to takie nasze miejsce w sieci, do którego można wpaść po ciężkim dniu i po prostu się wyluzować. Coś napisać, pogadać z innymi, pośmiać, powkurzać nawzajem.Ale żeby tak się stało, potrzebujemy Waszej pomocy. Jeśli coś w blogach nie działa, piszcie maila na kontakt@polygamia.pl albo bezpośrednio do mnie czy Adama. Nie zawsze odpiszemy od razu, czasem nawet nie odpiszemy wcale, ale czytamy Wasze uwagi i są one dla nas bardzo cenne. Dotyczy to zresztą nie tylko blogów, ale całej Polygamii.A ponieważ jestem tu naczelnym, to teraz muszę popsuć trochę zabawę i przedstawić zasady tego przedsięwzięcia.
Jeśli chodzi o nagradzanie autorów najlepszych tekstów, to działa to w dość prosty sposób: