Bethesda: Fani nie będą nam mówić, jak żyć!

Studio ma swoją wizję i będzie ją realizować.

Obrazek

Co szefostwo Bethesdy myśli o rozczarowaniu fanów, gdy zapowiedziana przez firmę gra nie okazuje się tym, na co wszyscy czekali? Takie pytanie zadał Pete’owi Hinesowi, szefowi PR-u i marketingu firmy, serwis Gamesradar w swoim wywiadzie.

Odpowiedział Hines. Postawa ta związana jest z ogólną filozofią firmy. Stara się ona próbować nowych rzeczy, eksperymentować w granicach rozsądku - tak, żeby nie popaść w stagnację. Nie znaczy to oczywiście, że Bethesda w ogóle nie liczy się ze zdaniem fanów czy ich opinią.

The Elder Scrolls Online: Morrowind

Żądania fanów i nadmierne przejmowanie się nimi mogą być dla twórców gier bardzo zwodnicze. Dając się za bardzo sterować opinii publicznej, mogą oni zatracić swoją kreatywność i popaść w niepotrzebną rutynę. Hines wydaje się tego obawiać i dlatego tak bardzo podkreśla, że jego firma cały czas stara się próbować nowych rzeczy.

A co decyduje o tym, które projekty dostają zielone światło, a które nie? Hines tłumaczy, że zawsze zależy to od sensowności danego podejścia. Wspomina chociażby Fallout Shelter. Mobilna gra w świecie postapokaliptycznych RPG była strzałem w dziesiątkę. Gracze i obserwatorzy rynku mogliby się spodziewać, że Bethesda powtórzy tę zagrywkę przy swoich kolejnych grach - ale nie.

DOOM - Nintendo Switch Announcement Trailer

Podobnie w przypadku Dooma na Switcha czy Skyrima w wirtualnej rzeczywistości. Oba te pomysły doczekały się realizacji, bo firma wierzy, że po pierwsze może nimi wnieść coś nowego na rynek, a po drugie - pozyskać pewne dane.

Skyrim chociażby będzie z pewnością najdłuższą grą, kiedykolwiek wydaną na VR. Pozwoli to Bethesdzie sprawdzić kilka rzeczy. Czy ludzie skłonni są do spędzenia ponad 100 godzin z jedną grą VR? Czy można określić jakiś orientacyjny punkt rozgrywki, w którym przerywają, jeżeli jest inaczej? Co mówi to o sensowności dalszego rozwijania gier na tę technologię?

Takie podejście, tłumaczy Hines, pozwala studio nie tylko nieustannie się rozwijać i dostosowywać do zmian na rynku. I również to ma ją ratować przed stagnacją, która mogłaby się negatywnie odbić na jakości jej gier.

Horizon Zero Dawn

No dobra, zgoda, ale kiedy te szóste Elder Scrollsy?

Dominik Gąska

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE