Ej, a graliście w... Star Wars Episode I: Racer?
Gwiezdne Wojny miały szczęście do gier. Kilka wpadek było, ale przy takiej skali popkulturowego szaleństwa nie było szans ich uniknąć. Kto nie grał w Racera, mógłby łatwo go skreślić. Bo ani gra akcji, ani FPS. No i w dodatku unosi się nad nim mroczne widmo "Mrocznego Widma". Kto grał, ten wie, że pompowała do krwi adrenalinę prawie tak sprawnie jak Wipeout czy inne Hi-Octane.