Ej, a graliście w... Magię i Miecz?
Ja nie grałem. Do ostatniej soboty. Ale pięciogodzinne zmagania o Koronę Władzy, pętla czasowa Astropaty w Kosmicznej Otchłani i szalone, polne hasanie depresyjnego Ninja starczyły, bym chciał napisać ten tekst.
Ja nie grałem. Do ostatniej soboty. Ale pięciogodzinne zmagania o Koronę Władzy, pętla czasowa Astropaty w Kosmicznej Otchłani i szalone, polne hasanie depresyjnego Ninja starczyły, bym chciał napisać ten tekst.