Zmien skórke
Logo Polygamii

1/3 Valve pracuje nad wirtualną rzeczywistością. Nie o takie liczenie do trzech nam chodziło...

Nowe wieści z obozu Valve. Niestety nie takie, jakie byśmy chcieli. No chyba, że wyczekujecie już nowej generacji HTC Vive.

Tajemnicą Poliszynela jest fakt, że Valve nie potrafi liczyć do trzech. Mimo obietnic nie dostaliśmy trzeciego epizodu do Half-Life’a 2. Oficjalnej zapowiedzi pełnoprawnej “trójki” oczekujemy od lat. Przydałby się też w sumie Portal 3 – kontynuacje i spin-offy od Prism Studios są fajne, ale chciałoby się czegoś większego, od ojców serii. Niestety, wygląda na to, że nic z tego, a pytany od lat Gaben jeszcze długo będzie nam odpowiadał w ten sposób.

Jak mówi Alan Yates z Valve, nad wirtualną rzeczywistością pracuje w tej chwili w jego firmie około 1/3 składu. Zakładając, że Valve to 300-350 etatowych pracowników, jest to grubo ponad setka ludzi. Nie od początku aż tyle osób pracowało nad VR-em, ale w miarę postępów prac liczba zaangażowanych rosła do obecnych rozmiarów i można zgadywać, że nie jest to jeszcze koniec. A co to oznacza? Tak, VR pochłania znaczne zasoby. Tak, Valve wciąż najprawdopodobniej nie pracuje nad nowymi grami.

Nie mamy wglądu w strukturę firmy, wkraczamy więc na niebezpieczny rejon domysłów i spekulacji, ale skoro HTC Vive pochłania już 1/3 mocy przerobowych firmy Gabe’a, to ile zostanie ludzi bez zajęcia po dodaniu do nich ekipy odpowiedzialnej za rozwój Doty 2 czy obsługi Steama? Nie wydaje mi się, aby znalazło się tam miejsce na duży team pracujący nad grą AAA. Nie chcę być pesymistą, ale VR-owe eksperymenty pokroju The Lab to chyba jedyne rzeczy, jakich w najbliższej przyszłości możemy się spodziewać po Valve.

HTC Vive
HTC Vive mat. prom.

Ciekawe jest to, że najważniejszy, kluczowy team ludzi, który rozwiązał większość początkowych technologicznych problemów HTC Vive, teraz pracuje nad “następną generacją”. Po doświadczeniach z Oculus Riftem i HTC Vive powiem tak – mają pełne ręce roboty. Bo o ile lepszy obraz można uzyskać po prostu przez droższe panele OLED o większym PPI, tak rozwiązanie problemu kabli jest sporym wyzwaniem. Rzecz niezbyt przeszkadzająca póki co na Oculusie, gdzie głównie się siedzi lub stoi, daje się we znaki przy spacerach z HTC Vive na głowie. Ideałem jest więc technologia HTC i Valve, ale w formacie Gear VR, bez kabli. No i najlepiej w 4K. Na jedno oko. Wtedy będziemy mogli rozważać sens używania tego typu gadżetów na dłuższą metę.

Pytanie tylko, czy będzie to druga, nad którą już trwają prace, czy może jakaś kolejna generacja sprzętu? Stosując analogię do iPadów z mojego testu Oculusa, obstawiałbym jednak bardziej perspektywę kilku lat niż kilkunastu miesięcy.

Paweł Olszewski

Więcej na temat:

8
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
4 Komentarze
4 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PentaStar
Użytkownik

Pozostałe 2/3 zostało przydzielone do szukania kolejnych powodów, przez które Half-Life 3 nie powstanie. Jak donoszą statystyki z zeszłego roku – dotychczas udało się zgromadzić 1,5 mld zielonych “powodów”, aktualne dane nie są jeszcze znane, ale nieoficjalne źródła podają informację dotyczącą 3 mld…

3 mld… a to oznacza, że Half-Life 3 confirmed!

DontBeSoRambo
Użytkownik

Trudno jest krytykować jakąkolwiek decyzje Valve odnoście zarządzania projektami w pracy.
Firma sobei naprawdę doskonale radzi, więc ten Half-Life do niczego potrzebny nie jest.

PaczajWSerce
Użytkownik

Chyba jednak jest, bo VR to koszty. Korporacja MUSI pokazywać progresję zysków – stąd przychody muszą rosnąć szybciej niż koszty dewelopmentu pierdół (konsola, steam controller, gogle etc). Z pośrednictwa handlem skinami go CSGO jest sporo zysku, ale on nie rośnie tak szybko z roku na rok…

festine
Użytkownik

Na szczęście Valve jest prywatną firmą i nie musi się martwić o to czego chcą stockholders.

Simplex
Użytkownik

No kabel irytuje, to fakt, ale sa pewne triki troche ulatwiające zycie – między innymi mozna przypiąć klipsem do paska tak żeby był luz – wtedy kabel nie dotyka pleców.
Ktos nawet wymyslił progrma który zlicza ile raz okręcilismy się w miejscu, żebysmy mogli się tyle samo razy odkręcić w druga stronę i tym samym rozprostować skręcony kabel 🙂
No ale to jest sprzęt pierwszej generacji VR 2.0 (1.0 to była ta porażka na początku lat 90) – trzeba byc tego świadomym.

PaczajWSerce
Użytkownik

“1/3 Valve pracuje nad wirtualną rzeczywistością”, to znaczy, że 2/3 pracuje nad czymś sensownym…. 😀 Jak wywalą w błoto sporą część zysków na gadżety (z VR będzie tak samo jak z Kienectem – dopiero implanty neuronowe, albo śródsiatkówkowe mają szansę), to potem zbystrzeją i zrobią coś mądrego i przynoszącego profity (HF3, L4D3 etc.)

Simplex
Użytkownik

“z VR będzie tak samo jak z Kienectem – dopiero implanty neuronowe, albo śródsiatkówkowe mają szansę”
Skoro wierzysz w te implanty, to znaczy że nie będzie jak z kinectem, bo kinect to była ślepa uliczka.
A VR to krok na drodze to tych implantów – nie możemy od razu skoczyć do nich, rozwój jest stopniowy.
No i spróbuj kiedyś dobrego VR, zdziwisz się jakie to fajne, mimo że to nie implanty.

festine
Użytkownik

Implanty … ok .
Jest znacznie prostsza technologia – projekcja na siatkówkę oka – light field technology, która jest rozwijana między innymi przez Google i kilka innych firm. Faktycznie ekraniki przed oczami to aniedobry pomysł, ale light field powcinno wyeleiminować wszytskie przypadłości tego systemu i nie potrzeba nic więcej.

Popularne wpisy

Popularne Gry