Żółć, krew i żółć - Utopia

Strona głównaŻółć, krew i żółć - Utopia
29.01.2017 16:26
Żółć, krew i żółć - Utopia
Freszu
Freszu

Trzy lata po serialowej rewolucji z The Walking Dead i Game of Thrones na czele ukazuje się pierwszy odcinek brytyjskiego thrillera pod patronatem Channel 4. W czasie trzech sezonów TWD, „Utopia” zdążyła otrzymać Nagrodę Emmy 2014, drugą (sześcioczęściową) serię i dalsze plany na trzecią, a nawet czwartą oraz informacje o remake’u produkowanego HBO, w reżyserii Davida Finchera. Niedługo później C4 ukręciło łeb kontynuacji, podobnie jak HBO zrobiło z jej reedycją.  Rok 2017, „Moda na Zombie” nie przemija. Nie ma się co wstydzić, jeśli nie słyszeliście o Utopii. Zniknęła tak szybko, jak się pojawiła w kilku domach na Wyspach. Co prawda na początku ubiegłego roku TVP Kultura wyemitowała oba sezony, ale nie cieszyły się wielką popularnością, szczerze mówiąc, mało kto ogląda „Seriale” przez wielkie „S” w telewizji regionalnej. Więc, czym w zasadzie jest Utopia?

Powieścią graficzną traktującą o naukowcu który sprzedał duszę diabłu za wiedzę (powiało Twardowskim), narysowaną przez Philippe’a Carvella. Jej pierwsza część, dosyć szeroko dostępna, zdobyła grono fanów skupionych m.in. na forach internetowych. Na jednej z takich stron spotyka się pięć nieznajomych sobie postaci: Ian - młody konsultant IT mieszkający z matką, Becky – chora na fikcyjny syndrom Deela, aspirująca do studiów podyplomowych, Wilson Wilson – zakochany w teoriach spiskowych geek oraz Grant, trudny rodzaj jedenastolatka podszywającego się pod biznesmena-playboya, a także Bejan, jedyny właściciel owianego tajemnicą drugiego zeszytu „The Utopia Experiments”. Ta wesoła kompania umawia się na spotkanie na przedmieściach Londynu z celem omówienia ukrytej treści manuskryptu, prawdopodobnie przepowiadającej największe katastrofy w dziejach ludzkości. Na miejscu, niezwykle przyjaźnie wyglądający Arby i Lee pracujący dla tajnej organizacji „The Network” przychodzą odebrać ten unikatowy komiks „uciszając” po drodze wszystkich przesłuchanych świadków, w tym Bejana. A to tylko powierzchowne spojrzenie na całość.

326098309691488220

Wewnątrz, twórca serialu Denis Kelly zgodnie z możliwościami tego medium porusza mrowie tematów – od patologii rodzinnej, przez paniczne wyśmiewanie teorii spiskowych, kończąc na zagładzie ludzkości. Jest to osiągalne dzięki zastosowaniu wielu głównych bohaterów. Każdy ma swoje prywatne problemy zaprezentowane na początku lub tworzone w trakcie, na przykład wrobienie wcześniej wspomnianego Granta w morderstwo skutkuje obawami o opinię jego matki alkoholiczki na temat swojego syna. Właśnie. Postacie są nakreślone bardzo wiarygodnie, przedstawiony świat nie jest czarno-białą zbitką stereotypów. Pomaga w tym co najmniej przyzwoita gra aktorska wraz z perełkami takimi jak Fiona O’Shaughnessy w roli Jessiki Hyde oraz Neil Maskell jako Arby (jak kto woli, Pietre). Przy czym całość wydaje się nad wyraz spójna i nie wprowadza widza w zamęt.

326098309691619292

Prawdziwym klejem na tyle dobroci jest oprawa audiowizualna. Reżyser Marc Munden pokazuje, że postprodukcja ma wielkie znaczenie w odbiorze całego obrazu. Zabawa nasyceniem kolorów (szczególnie żółtym), winiety i efekty flary na obiektywie dopełniane przez podręcznikowe użycie kadrów oraz zbliżeń. A budująca napięcie i niepokój eksperymentalna ścieżka dźwiękowa… to trzeba usłyszeć.

326098309691750364

Nie jestem jedynym, którego uwiodła „Utopia”. Tym bardziej zakończenie prymitywnym cliffhangerem drugiego sezonu smuci. Dlaczego kontynuacja ani remake nie powstaną w najbliższym czasie? Decyzja Channel 4 była usprawiedliwiana „zmianami nadchodzącymi na kanale w 2015 roku”, a HBO „niepowodzeniem w doprowadzeniu do kompromisu z reżyserem”. Szkoda tak unikalnej produkcji, żółtej kropki wyraźnie wybijającej się ponad konkurencję.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (7)