Zmiany w trakcie produkcji Wiedźmina 3. Jeden ze scenarzystów opowiada, jaką ewolucję przeszedł Dziki Gon

Okrągła rocznica to dobry moment na spojrzenie w przeszłość.

Obrazek

Dzień piątej rocznicy premiery Wiedźmina 3 mamy za sobą – Internet zalały wspominki fanów, a sam CD Projekt Red przygotował garść niespodzianek, wypuszczając w końcu Gwinta na Steama, obniżając ceny swoich gier czy przygotowując specjalny, rocznicowy filmik.

Celebrating the 5th anniversary of The Witcher 3: Wild Hunt

Na portalach branżowych z kolei pojawiło się wiele materiałów typu "powrót", które przybliżały, jak gra sprawuje się po tych pięciu latach. Serwis VG 24/7 postanowił pójść o krok dalej, bo oprócz kilkunastu artykuło-felietonów (całkiem ciekawych zresztą; mhm, przeczytałem je wszystkie) pojawił się wywiad z Jakubem Szamałkiem, który opowiadał o tym, jak pracowało się nad tak dużym projektem, co teraz – bogatszy o szereg nowych doświadczeń – zmieniłby w Wiedźminie 3 i jak ewoluowała sama gra.

Scenarzysta podkreśla, że główny koncept pozostał niezmieniony przez większość czasu, jednak decyzja o tym, by dodać podwodne poziomy zapadła bardzo późno, dlatego tych etapów nie ma aż tak dużo, jak mogłoby być, a do tego część zadań musiała ulec zmianie (zapewne dodano również nowe, ale w tym wywiadzie o nich nie wspomniano), by lepiej zarysować tę mechanikę.

Obrazek

Z kolei za przykład najlepszego "doświadczenia fabularnego", jakie do tej pory osiągnęło studio podaje dodatek Krew i Wino: Przy okazji tego dodatku, scenarzysta wspomniał o nawiązaniach popkulturowych – Krew i Wino całymi garściami czerpie z klasycznych opowieści o wampirach, a scena pożegnania Geralta z Triss w Novigradzie wprost odwołuje się do Casablanki. Nie mogło też zabraknąć też scen z książek Sapkowskiego, bowiem deweloperom bardzo zależało na umieszczeniu sekwencji, w której Ciri walczy z oponentami, jeżdżąc przy okazji na łyżwach, jednak samo przygotowanie okazało się na tyle skomplikowane, że ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu.

Na koniec podano, że w 2012 roku studio liczyło raptem 100 deweloperów, a dziś jest ich prawie tysiąc, pracujących w różnych biurach na całym świecie. Przy okazji, wczoraj CD Projekt (firma-matka) stał się najlepiej notowaną spółka grową na giełdzie w Europie – za cenę jednej akcji trzeba było wczoraj zapłacić ok. 380 złotych, zaś kapitalizacja spółki szacowana jest na 36,5 miliarda złotych.

Obrazek

Bartek Witoszka

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!