Will Wright to niespokojna dusza. Niedawno przecież ukazał się jego Spore, który chyba zawiódł oczekiwania, natomiast przyniósł pewnie zdolnemu twórcy wystarczającą ilość gotówki, aby mógł jeszcze grzać się na Malediwach. Mimo to, zgodnie z maksymą, że kto stoi w miejscu ten się cofa, Will udzielił w trakcie wczorajszych VGA takiej wskazówki dziennikarzom z Joysticka: