W kalejdoskopie: Blur

Strona głównaW kalejdoskopie: Blur
30.05.2010 17:08
W kalejdoskopie: Blur
marcindmjqtx
marcindmjqtx

Blur zajechał właśnie na półki sklepów. Zanim weźmiecie ostry zakręt w kierunku sklepu, warto przyjrzeć się, jak - według recenzentów - twórcy Project Gotham Racing poradzili sobie z nową marką. Średnie ocen prezentują się następująco:

bEDcukIB
  • Metacritic - 360: 82% (26 recenzji); PS3: 83% (17 recenzji); PC: 86% (5 recenzji)
  • Gamerankings - 360: 83.5% (16 recenzji); PS3: 83.6% (9 recenzji); PC: 87.3% (3 recenzje)

Recenzent z Official Xbox Magazine wystawił solidną "dziewiątkę" i zwrócił uwagę m.in. na model rozwoju:

Z czasem, gdy samochody stają się coraz szybsze, a Twoje umiejętności rozwijają się, Blur staje się jeszcze bardziej satysfakcjonujący. Na wyższych poziomach pokazuje, że ma więcej wspólnego ze starymi odsłonami Wipeouta niż z PGR i pokochasz kierowanie autami, które rozwijają prędkości przyprawiające o zawroty głowy. Nie oznacza to, że umiejętności jazdy są nieważne: gdy zaczynasz, rozbijasz się o każdą napotkaną przeszkodę, z czasem opanowujesz niuanse jazdy i to jest kolejne oblicze imponującego wyzwania, jakie oferuje ten tytuł. Nie mniej zadowolony jest Videogamer, opisując tryb wieloosobowy:

bEDcukID

Chętnie godzinami będziesz grał w tryb kariery dla jednego gracza, ale prawdziwym mięsko to multiplayer. Ekran podzielony dla czterech graczy daje wielką frajdę, zarówno korzystając z gotowych ustawień rozgrywki, jak i tworząc własne, a gra ani na moment nie zwalnia, mimo że musi cztery ekrany równocześnie. Gra na podzielonym ekranie jest dobrym treningiem przed soczystym multiplayerem, w którym to zmaga się do 20 graczy, a na ulepszenia można natknąć się co krok. Jeszcze nigdy nie grałem w tak soczysty, chaotyczny i wciągający multiplayer w grze wyścigowej. GameSpot wystawił solidne 8/10, uzasadniając to następująco:

Na szczęście kiepski tryb split-screen i niezbyt zaskakująca oprawa wizualna nie przeszkodzi Ci w czerpaniu frajdy z tej interesującej gry wyścigowej. Dziwna mieszanka Mario Kart oraz PGR nieoczekiwanie daje dużo radochy, a system awansów sprawia, że niezwykle trudno jest się tą grą znudzić. Blur jest tak dynamiczny i daje tyle frajdy, że możesz spędzić wiele godzin na zderzeniach z wrogami i zdobywaniu fanów, mając przy tym nieodparty syndrom "jeszcze jeden wyścig i idę spać". Wspomniane nietypowe połączenie dało światu dzieło, które nie ustępuje swym uznanym protoplastom. Brytyjski IGN wystawił "siódemkę", prezentując opozycyjne zdanie na temat gry:

Blur nie jest wciągającą, opartą na współzawodnictwie grą sieciową, za którą chciałby uchodzić. Jest raczej typem gry, którą odpalasz z kumplami podczas przerwy między sesjami w bardziej ambitne tytuły. Jeśli lubisz bardziej wymagające wyścigi, a naprawdę chaotyczne zmagania są wg Ciebie dobrym pomysłem, Blur może przypaść Ci do gustu. Jeśli jednak szukasz dobrej zabawy, opartej na łatwo przyswajalnych regułach, to myślę, że powinieneś wrócić do Mario Kart, albo jeszcze lepiej - kupić rewelacyjne Split/Second. Mimo niezbyt przychylnej opinii redaktora IGN-u, to zdaniem pozostałych recenzentów warto zainteresować się Blurem. Zwłaszcza jeśli ktoś lubi szalenie dynamiczne wyścigi i ciekawy multiplayer. A jak prezentują się Wasze wrażenia? Czy Blur wychodzi obronną ręką ze starcia z Split/Second?

Kamil Bogusiewicz

327154912063019050
Wybrane dla Ciebie
bEDcukJz