Zmien skórke
Logo Polygamii

W Anthem trafimy do nieukończonego świata

Gra coraz bardziej zaczyna przypominać przeróbkę Titanfalla.

Obecność Anthem na konferencji EA nie jest wielką niespodzianką. Po nowym trailerze sugerującym, że czeka nas hybryda westernu z science fiction (i starożytnymi cywilizacjami), przedstawiciele Bioware wyszli na scenę, by opowiedzieć nam parę ulubionych bajek każdego growego dziennikarza.

O, znacie może tę historię o zbalansowanym doświadczeniu multi, które wcale nie przeszkadza twórcom w snuciu ciekawej fabuły? Będą też mikrotransakcje, ale wiecie, takie nieprzesadzone i zastępujące lootboksy. Podobno płatne będą tylko pierdoły w stylu malowanie zbroi. No bo oczywiście będzie można malować zbroje naszych żołnierzy i wpływać na ich geometrię. Wow, rewolucja.

Znamy też szczegóły odnośnie tej “wplecionej w multi” fabuły. Tytułowe Anthemy to porzucone przez bogów narzędzia, przy pomocy których stworzyli świat. Tutaj stwórcy nie są bez swoich Anthemów wszechmogący, ale niestety ich obecność spowodowała wojnę między złymi korporacjami.

Znamy też datę premiery. Gra ukaże się 22 lutego 2019 roku.

Krzysztof Kempski

Więcej na temat:

8
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
5 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Raidenorius
Użytkownik

Bioware kiedyś wyznaczało standardy dla gier RPG. W szczególności za Kotora, który pokazał jak powinna wyglądać narracja w takich grach (płynny gameplay z cuscenakimi) oraz umiejscowi kamerę, tam, gdzie nie przeszkadzała tej narracji, a wręcz ją wspierała oraz pomagał graczowi lepiej poznać świat i dostrzec więcej szczegółów. Dziś Bioware nie tylko nie wyznacza standardów, ale wręcz nie jest w stanie jakkolwiek dorównać tym obecnym. Nie potrafią narracyjnie dorównać Wiedźminowi; pod względem custscenek i mo-cap są lata świetlne za tworami Sony (Uncharted itd.), a ich otwarte światy są niczym przy grach Bethesdy, Wiedźminie czy Horizon, nie wspominając tu o Zledzie, która… Czytaj więcej »

Sasilton
Użytkownik

Z tą Zeldą to trochę odleciałeś. Jak coś to grę przeszedłem 120/120.

pear
Użytkownik

Zgadzam się. Owszem, fajny, spory, otwarty świat, możliwość wejścia niemal wszędzie, etc. Ale na dobrą sprawę zapełniony ciągle tymi samymi rzeczami, a NPC są niczym zombie, a interakcje z nimi niesamowicie ograniczone i drętwe.

ZmanieryzowanyTim
Użytkownik

“pod względem custscenek i mo-cap są lata świetlne za tworami Sony (Uncharted itd.)” – porównanie gier BioWare do Uncharted trochę nie na miejscu, zważywszy na odmienną specyfikę tworzenia takich gier; Uncharted ma niewielką (stosunkowo) ilość NPC-ów, więc każda konwersacja jest szczegółowo budowana, z własnymi sesjami motion-capture. BioWare z kolei posiada setki postaci w swoich grach, więc ręczne tworzenie animacji byłoby niemożliwe – finansowo i technologicznie. Zamiast tego tworzą pewną bibliotekę animacji, które potem odtwarzają, zmieniając tylko ustawienia kamery etc. Wbrew pozorom to cholernie ciekawy temat, tu jest fajny filmik na ten temat: https://www.youtube.com/watch?v=0qvvmVpS3AA

mirek83
Użytkownik

“Tutaj stwórcy nie są bez swoich Anthemów wszechmogący, ale niestety ich obecność spowodowała wojnę między złymi korporacjami.” – ktoś to przetłumaczy na język ludzki?

princefluff
Użytkownik

Co za padaka. RIP Bioware.

Popularne wpisy

Popularne Gry