Uwielbiam zapach skojarzeń
W czytanych książkach czy oglądanych filmach lubię szukać odniesień do (pop)kultury czy historii. Każde znalezione nawiązanie daje wrażenie, jakby autor dzieła mrugał okiem do odbiorcy. Przełamuje formę utworu i ukazuje jego kolejną warstwę dodając postmodernistycznego smaczku do całego dania. Takie odwołania do historii czy bieżących wydarzeń mogą być formą komentarza rzeczywistości (np. cykl wiedźmiński Sapkowskiego), lub bezpardonowo walącym po oczach product placementem, jak reklama firmy obuwniczej - również u Sapkowskiego, tym razem w trylogii husyckiej. Wszystko jest kwestią wyczucia.