Brothers in Arms: Hell`s Highway - recenzja
Brothers in Arms: Hell's Highway było dla mnie jednym z hitów Games Convention w Lipsku. Mowa jednak nie o tegorocznych targach, a tych które odbyły się jeszcze w zeszłe wakacje. Wtedy to John Antal „sprzedał” mi tę grę i spowodował, że jak kania dżdżu oczekiwałem jej premiery. Ta jednak nie nadchodziła. Po zaliczeniu półrocznej obsuwy Gearbox w końcu dopięło wszystko na ostatni guzik, podgrzało atmosferę klimatycznymi trailerami i Piekielna Autostrada została udostępniona graczom. Tak, znam śpiewkę mówiącą o wyeksploatowaniu tematu Drugiej Wojny światowej w imponującej liczbie strzelanin. Kiedyś sam ją powtarzałem, ale wiecie co? Ostatni raz dzierżyłem karabin Thompsona przy okazji dema Medal of Honor Airborne i szczerze mówiąc, to nawet trochę się za nim stęskniłem. Poza tym, trudno nazwać Hell's Highway po prostu strzelaniną.