Trybuna Ludu

Trybuna Ludu
marcindmjqtx

14.03.2010 22:19, aktual.: 15.01.2016 15:28

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Trybuna Ludu to zebrane przez naszych moderatorów najciekawsze komentarze pod notkami i wpisy na naszych forach. Coś pominęliśmy? Dajcie nam znać.

Pod notką o dość nietypowym postrzeganiu RPG-ów przez Square Enix, wywiązała się dyskusja nt. nowych form fabularnych gier wideo. O nowym postrzeganiu gatunku, na przykładzie Mass Effecta 2, pisze Voltaire78:

ME2 jest BARDZIEJ erpegowy od jedynki. Genialna, wielowątkowa fabuła, pełna niejednoznacznych wyborów. Tutaj każdą misję można skończyć na kilka sposobów (głównie moralnych - uratować cywilów czy zabić główny cel?). Rozbudowane dialogi. Do tego dochodzi ekwipunek, w którym UKRYCIE współczynników nadaje grze charakter bardziej hardcorowy, bo to my musimy teraz wydedukowac w oparcie o nasze doświadczenie która broń jak się sprawuje, jak strzela z jaką mocą itd. To jest właśnie piękne a nie 143 pukawki różniące się 10 pkt w statystyce a strzelające w identyczny sposób. Wreszcie, cała masa opcji 'upgradeujących' ekwipunek jest ukryta w formie laboratorium pokładowego. W ME2 elementy strzelankowe są przytłumione przez aspekt fabularny Więcej tutaj.

Użytkownik Kufel w komentarzu do notki o PlayStation Move porusza ważką kwestię tzw. casual gamingu i jego wpływu na branżę gier.

Dziś dzięki Wii miliony ludzi, którzy stronili od rozrywki elektronicznej sięgnęło po nią. Zaraz zrobią to kolejne miliony, które Wii akurat nie zachęciło. Każda z platform będzie teraz oferować trochę inną rozrywkę opartą na tym samym punkcie wyjścia - całość będzie się ładnie uzupełniać. Będą dziesiątki a może i setki milionów casualowych graczy wyginających się przed swoim telewizorem, którzy swoją rzeszą pewnego dnia przewyższą nas - tych od których to wszystko się zaczęło. Pytanie, czy ktoś za dziesięć czy dwadzieścia lat będzie o nas, pionierach(bo tak będzie się o nas mówić z perspektywy czasu) pamiętał. O tym że kiedyś spędzało się godziny czy to stukając na klawiaturze czy klikając myszką będąc niespełna metr od ekranu czy o tym że na konsoli można grać w pozycji biernie-siedzącej. Wszystko teraz tak naprawdę w rękach deweloperów - to od nich zależeć będzie to w którą stronę to wszystko pójdzie. Dalsza część dyskusji tu.

LoneWolfREV opublikował na naszym forum obszerny tekst o pierwszych wrażeniach z korzystania z PlayStation 3. W poście opisał jej wady i zalety z punktu widzenia gracza, który dotychczas grał na Xboksie 360. Ciekawa lektura:

Całe menu dzieli się na różne formy rozrywki/funkcje jakie konsola oferuje. Spośród poziomych kategorii gry stawiane są na równi z muzyką, zdjęciami czy usługami on-line. W tym odczuciu, konsolę zaczynamy traktować jako domowe centrum rozrywki, które jest zdolne do wszystkiego i choć X360 to wszystko potrafi to tam nastawienie jest na coś zupełnie innego. Gdy loguję się na Xbox'ie czuję, że jest to moje i wyłącznie moje miejsce na konsoli. Jest mój awatar, moje gry, moje achievementy. Wszystko w jednym miejscu. To moja konsola do gier. Gdy odpalam PS3 otwieram sobie drzwi, które na samym początku zadają mi pytanie - Co dziś chcesz robić? To dwa zupełnie różne podejścia do użytkownika z których ciężko jednoznacznie wskazać lepszego czy bardziej funkcjonalnego. Dalsza część tekstu znajduje się pod tym adresem.

Na sam koniec coś o (lub) czasopismach. Kufel pisze:

Między Bajtkiem a Top Secret zaczytywałem się pismem Świat Atari, o którym nikt nie wspomniał  Oprócz tekstów były tam kody do wstukiwania. Pamiętam godziny spędzone na przepisywaniu tylko po to żeby odpalić jakiś mały śmieszny programik. Do tego w latach 80. i na przełomie -80/'90 w którejś publicznej stacji radiowej była audycja gdzie puszczali sygnał do nagrania na kasetę i odpalenia na komputerze. To było piractwo

Po Top Secret przerzuciłem się na SS. Od pierwszego numeru tak gdzieś do ~25. Miałem ten kultowy 1 numer SS, który potem był dodrukowany jeszcze w wersji cz/b. A potem poleciały te kg makulatury do kosza... jak ja teraz tego żałuję...na starość nie pozostaje nic więcej niż tylko sentymenty

W międzyczasie sięgałem czasem po Gamblera.

Byłem wierny SS mniej więcej do momentu pojawienia się Resetu, który zgarnął całą moją sympatie. Im bardziej lata leciały tym mniej wypieków było przy recenzjach gier a więcej uwagi przykładałem do publicystyki.

A jak to wyglądało w Waszym przypadku? Dajcie znać.

Wypowiedzi zebrał: Kamil Bogusiewicz

Obraz
Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)