Premiera odświeżonego Shadow Warrior była wczoraj, więc zobaczcie, jak się gra w klasyk w nowych szatach.

bEKZlOSZ

Nasza recenzja już wkrótce, ale już teraz mogę powiedzieć, że ta gra to pokłady czystej, niczym nieograniczanej zabawy - ekipa z Flying Wild Hog uchwyciła ducha oryginału. Sami zobaczcie:

Nie ma tu namolnej historii, przydługich filmików, moralnych rozterek, systemu osłon. Jest katana, demony, pistolet maszynowy, więcej demonów. No i Lo Wang, który odmłodniał, ale żart ma równie cięty, jak ostrze. Szybko, krwiście, wybuchowo i przede wszystkim zabawnie - tak się (póki co) gra w Shadow Warrior

Paweł Kamiński

326931997320960042
bEKZlOTX