Sześć gier z 2016 roku, przy których zarwałem nockę

Zarywanie nocek w moim przypadku to pojęcie względne. Streamy do pierwszej w nocy, nierzadko dłuższe, dłubanie po nocach w filmikach bądź tekstach, takie tam. A jednak było w minionym półroczu kilka przypadków, do których wracałem z bananem na twarzy po dodatkową porcję frajdy. I siedziałem potem prawie do bladego świtu. Prawie, bo gdybym siedział godzinę dłużej, ptaki na okolicznych drzewach rozpoczęłyby swój poranny koncert, a tego nie znoszę.

Obrazek

TOP 6 gier z 2016 roku, przy których zarwałem nockę - To nie jest Vlog #indieking

Wpis w wersji tekstowej opublikowałem także na moim blogu, gikz.pl

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!