Storm Boy - krótkie ≠dobre
Drodzy, ostatnio mało czasu poświęciłem na pisanie, taki czas w świecie akademickim, że się multum spraw dzieje (np. sprawdzam kolokwia i płaczę). Ciężko więc przelać coś na elektroniczny papier. Ba, nawet na granie niewiele jest czasu, głównie w wolnych chwilach roluję w Katamari lub staram się pokonać białych wędrowców w Reigns: Game of Thrones. Nie mniej jednak moja gierkoteka żyje i stale się powiększa (już ponad 550 tytułów na różne platformy). Wiem, że takie małe wypiardki jak podgląd Strom Boy'a mało kogo interesują, skorzystam więc z okazji i zamieszczam dla dociekliwych kiepskiej jakości zdjęcie kawałka mojego gaming room'u. A wpis może i mało ambitny, może trochę ku przestrodze, ale głównie z taką motywacją własną, że choćby nie wiem ile na głowie było, muszę publikować, bo bardzo ważna jest ciągłość w tym, co próbuję tu robić.