To nie wszystko. Członek brytyjskiego parlamentu, Daniel Zeichner, wystosował do swojego rządu publiczne pismo w sprawie hazardu i skrzynek ze śmieciami. Walczy on o poważne potraktowanie całej sprawy i rozpoczęcie walki z praktykami stosowanymi przez wydawców gier komputerowych. Pyłek na wietrze, być może, ale również sygnał, że prawdziwa debata dopiero się rozpoczyna. My jesteśmy zdenerwowani na najbanalniejszej płaszczyźnie - skrzynie po prostu psują dobre wrażenie z rozgrywki. Często zapominamy, że młodsze osoby postrzegają je odrobinę inaczej. Są także bardziej podatne na proste chwyty marketingowe.