Jeśli liczyliście, że po ostatnich rewelacjach są szanse na tryb offline w nowym SimCity, to już raczej możecie o tym zapomnieć.

bETDNegl

Przypomnijmy: SimCity budzi kontrowersje od momentu swojej premiery. Gracze najbardziej niezadowoleni są z faktu, że nie da się grać bez bycia podłączonym do sieci. Choć serwery przeważnie już co prawda działają, to jednak ciągle bywa to problemem. Początkowo Electronic Arts twierdziło, że "nie da się" zrobić trybu offline. Jednakże w poprzednim tygodniu o tym, że "się da" wypowiedział się pracownik Maxis, a na dokładkę pewien fan stworzył odpowiedniego moda. Niedoskonałego, ale działającego.

EA - głosem Lucy Bradshaw z Maxis - postanowiło ustosunkować się do tych zarzutów. W poście na blogu najpierw wyliczyła, do jak wielu rzeczy służą serwery: nie tylko sprawdzają czy ktoś nie cheatuje, ale także są odpowiedzialne za globalne osiągnięcia czy wyzwania (na razie nie działają, heh), globalny rynek czy całą symulację regionu. Pod koniec ustosunkowała się także - dość kategorycznie - do próśb (może "żądań" to lepsze słowo) o tryb offline:

A więc, czy mogliśmy stworzyć zastępczy tryb offline? Tak. Ale odrzuciliśmy ten pomysł, bo nie pasował do naszej wizji. Nie skupialiśmy się "pojedynczym mieście w izolacji", jak miało to miejsce w poprzednich częściach SimCity. Rozumiemy, że są fani - ludzie kochający oryginalne SimCity - którzy chcieliby czegoś takiego. Ale słyszymy jednocześnie głosy od tysięcy osób grających w regionach, handlujących, komunikujących się ze sobą i kochających fakt, że zawsze są podłączeni do sieci. SimCity, które stworzyliśmy, ma w sobie zarówno magię wynikającą ze swojego dziedzictwa, ale jednocześnie nadąża za ciągle zmieniającymi się trendami. Wydaje się, że to dość kategoryczne stanowisko. "Tak, wiemy, że byście chcieli, ale nie ma na to szans, bo nie o to nam chodziło" - tak można to tłumaczenie pewnie skrócić. Chyba możemy zapomnieć o trybie offline.

bETDNegn

[źródło: EA]

Tomasz Kutera

327118015844341802
Komentarze (0)
bETDNehj