sega (strona 35 z 42)

Phantasy Star Portable - recenzja

Phantasy Star Portable - recenzja

Gra Wyobrażam sobie, że Phantasy Star to jedna z tych serii, które obiła się graczom o uszy, ale nigdy nie trafiła w ich ręce. Świetność jej przypada jednak na czasy Dreamcasta, więc większość młodszych graczy może podchodzić do niej nieufnie. Sega próbowała przywrócić jej dawną dumę iteracjami na PS2 i Xboksie 360, a teraz również na PSP. Sama zabawa polega na przyjemnym wybijaniu potworów w kooperacji z innymi graczami, czyli u podstaw jest podobna do Diablo i innych tego typu tworów. Tutaj oczywiście wszystko jest opakowane japońską stylistyką i wrzucone w świat science fiction. Wygląda ciekawie na papierze, ale niestety niezbyt sprawdza się w praniu, bo gra nie posiada trybu Infrastructure. Gracz Bardzo trudno jest mi wskazać osoby, które powinny po Phantasy Star Portable sięgnąć. Przede wszystkim dlatego, że u nas raczej trudno będzie znaleźć 3 innych znajomych, którzy zakupią grę i będziemy się z nimi tak często spotykać, by czerpać radość z wspólnego wybijania potworów. W Japonii sytuację ratuje Ad-hoc Party, ale na naszym kontynencie Sony nie kwapi się by go wprowadzić, co dość mocno ogranicza grono odbiorców. Nie zrozumcie mnie źle - samotna walka z kolejnymi przeciwnikami daje sporo radości, ale tak naprawdę to, co jest największym atutem to wspólne rajdy na wrogów. Do tego dochodzi zbieranie kolejnych zestawów ubrań i broni oraz poznawanie, jak każdą z nich się walczy. W miłym towarzystwie nawet nie zauważamy jak mijają kolejne godziny.
Nowa Yakuza już w trakcie tworzenia

Nowa Yakuza już w trakcie tworzenia

No i pięknie, Japonia już zdążyła ograć Yakuzę 3, a projekt nad którym Toshihiro Nagoshi zaczął pracować to nowa odsłona tej serii. Twórca wykazał się wyjątkową dzielnością, bo chociaż ostatnio na swoim blogu opisywał, że po raz pierwszy w życiu złamał nogę, to zdołał udzielić Famitsu wywiadu. Już teraz możemy dowiedzieć się z niego wielu interesujących informacji. Platforma docelowa pozostaje niezmienna i dalej będzie to PS3. Toshihiro nie chce nazywać póki co nowej części "czwórką", tylko prosi o używanie stwierdzenia "kolejna część". Potwierdził przy tym jednak, że nie będzie to dalsza część samurajskiego spin-offa Kenzan! (swoją drogą, podobno tak się ta edycja spodobała Japończykom, że niektórzy uważają, że to współczesne odsłony są spin-offami), lecz akcja umiejscowiona będzie w czasach współczesnych, a bohaterem pozostanie Kazuma Kiryuu. Nagoshi mówi też, że jego Yakuza jest już tak silną marką, że klienci by wykazali zrozumienie nawet wtedy, gdyby Kiryuu poleciał w kosmos lub walczył z zombiakami. Miejmy nadzieję, że to nie jest zapowiedź tematu przewodniego "kolejnej części". Autor powiedział także, że zabawa będzie jeszcze bardziej "trójwymiarowa", cokolwiek by to miało oznaczać. Daty wydania jeszcze nie podano, natomiast przyznano, że klienci pewnie 2 lata nie wytrzymają w oczekiwaniu. Niech spojrzy tylko na nas, ile my już czekamy. Ciekawostka tkwi również w nowej formie promocji gry, w której każdy będzie mógł wziąć udział. Otóż odbędą się castingi na hostessy (od 18 lat!) i być może także role męskie postaci z gry - rewelacja! Nagoshi przekracza kolejną granicę rozdzielającą filmy (które autor uwielbia i ciągle opowiada o nich na blogu) od gier. Byle do TGSu!

Różne rodzaje misji w Prototype

Trailer: Prototype

Trailer: Puyo Puyo 7