Recenzja: My Child Lebensborn
Jednym z moich małych postanowień na ten rok jest zwiększenie zainteresowania rynkiem gier na urządzenia mobilne. Zainspirowało mnie do tego rewelacyjne Florence z ubiegłego roku. Pokazało mi, że smartfon pod względem technologii pozwala na rozwiązania, które nie są możliwe na klasycznych urządzeniach do gier. Długo myślałem o tym, jaki tytuł wybrać jako kolejny do sprawdzenia i padło na My Child Lebensborn. Ta zeszłoroczna produkcja studia Teknopilot została stworzona w celu zwiększenia świadomości na temat dzieci urodzonych podczas drugiej wojny światowej.