Polka zagrała Lady Dimitrescu z RE: Village. Możesz ją spotkać na żywo

Strona głównaPolka zagrała Lady Dimitrescu z RE: Village. Możesz ją spotkać na żywo
09.06.2021 14:18
Resident Evil Village
Resident Evil Village
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Lady Dimitrescu, a właściwie Helena Mańkowska, która użyczyła twarzy 3-metrowej wampirzycy z Resident Evil: Village pojawi się dziś (9 czerwca) na spotkaniu z fanami.

bEixHFYR

O spotkaniu poinformowała Cenega, a samo wydarzenie zostało zorganizowane przez fanów. Aktorka pojawi się w Paradox Cafe przy ulicy Mordechaja Anielewicza 2 w Warszawie o 17:00. Na spotkanie przeznaczono dwie godziny, więc jeśli chcecie spotkać się z "wampirzycą" to macie jeszcze trochę czasu.

Spotkanie z Mańkowską zostało zorganizowane przez polskich fanów Resident Evil i jest częścią akcji charytatywnej. Cały dochód z biletów (koszt wejściówki to 80 zł, ale uczestnik otrzyma również zdjęcie z autografem artystki) zostanie przekazany przez aktorkę na rzecz Kirilleka, chłopca cierpiącego na rdzeniowy zanik mięśni. Pieniądze trafią na internetową zbiórkę w serwisie SiePomaga.

Mimo że o Helenie Mańkowskiej nie jest bardzo głośno w polskich mediach, to aktorka i kaskaderka wzięła udział w kilku ważnych produkcjach. Plotki o tym, czy faktycznie wcieliła się w 3-metrową wampirzycę z japońskiego horroru, krążyły od dłuższego czasu.

Wiadomo już, że Mańkowska mogła użyczyć Lady Dimitrescu twarzy, jednak ciało i jego ruch oraz głos to już sprawka Maggie Robertson. Jej kariera to na razie tylko kilka filmów, ale po występie w "Resident Evil Village" z pewnością zostanie dobrze zapamiętana.

Postać Lady Dimitrescu wzbudziła wiele emocji wśród środowiska graczy. Można nawet powiedzieć, że powstał wokół niej kult. Mężczyźni z całego świata oszaleli na punkcie jej urody, co dało się zauważyć na grupach tematycznych związanych z grami. Powstały również setki, jeśli nie tysiące memów na jej temat.

Resident Evil Village straszy jak diabli, zadziwia co krok i wciąga do końca [Recenzja]
Resident Evil Village straszy jak diabli, zadziwia co krok i wciąga do końca [Recenzja]