Po 11 latach zgasną silniki w Burnout Paradise

EA wyłącza oryginalne serwery, my wspominamy.

Obrazek

Spokojnie, chodzi wyłącznie o sieciowe tryby w ostatnim Burnoucie dla PS3, Xboksa 360 oraz pecetów. Platform, które w 2008 roku otworzyły przed nami nową wizję gier wyścigowych. Podejrzewam, że niewiele osób w tę wersję jeszcze gra, ale dla najbardziej zdeterminowanych archeologów pozostaje jeszcze spory singiel (to nie Driveclub). Zaś zdecydowana większość weteranów i nowicjuszy od ponad roku rozbija się w Paradise City w „uwspółcześnionej” wersji Remastered. Zresztą nawet jeśli nie, nawet jeśli tolerujecie tylko szukanie chętnych do zabawy na swoich kilkunastoletnim PlayStation 3, macie czas do 1 sierpnia. Dopiero wtedy serwery pomachają nam na do widzenia.

Kilka razy, a szczególnie w „dialogu z recenzją” napisanym z okazji remastera, wspominałem, że „mój” Burnout to trzy wcześniejsze odsłony, od Takedowna do Dominatora. Nie jest jednak tak, iż Paradise mnie w pewnym momencie czasu nie zachwycił. Króciutką wersję demonstracyjną ogrywałem dziesiątki razy na kupionej za pieniądze z pracy sezonowej (zrywać jabłka i mieć silną akrofobię? Nie polecam) konsoli Sony. Pełna produkcja była, jeśli pamięć nie zawodzi, pierwszą, którą udało mi się splatynować. Poświęciłem jej 80 godzin. Kochałem cały czas. Ale widzicie - po latach myślę o niej ze sporym niesmakiem.

Burnout Paradise - Guns N' Roses Trailer

Z kilku odmiennych powodów. 1. Burnout Paradise stał się symbolem końca marki oraz jej autorów. Na przekór większości uwielbiam Need for Speed: Hot Pursuit od Criterion, lecz oni POWINNI wtedy móc kontynuować swoją serię. 2. Burnout dla mnie zawsze był połączeniem arcade’owej poezji zniszczenia z najpiękniejszymi trasami swoich czasów. Tras jako takich Paradise nie posiadało i po latach ten brak czuć coraz mocniej. 3. Ewolucja Burnouta oznaczała przemianę całego gatunku. Dziś ze świecą szukać udanych przedstawicieli „tamtych” czasów - lista wyzwań w menu i jazda, bez sandboksowej waty.

Dlatego w celu uczczenia pamięci tej legendy, zamiast porozbijać się drużynowo przez sieć w Paradise, po raz choler-wie-który wymaksuję najważniejszego dla mnie Takedowna. Taki ze mnie retrohipster. Ale Waszych wspomnień z chęcią posłucham. Wpisujcie miasta.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥