Pierwsze wrażenia: Wheelman
Odpalając wersję demonstracyjną Wheelmana nie liczyłem na wiele. Poza sympatią, jaką darzę Vina Diesela gra intrygowała mnie jeszcze ponoć sporą dawką arcade'u (tak przynajmniej twierdził Kenner) i ciekawymi pomysłami. Po kilkunastu minutach zabawy z demem wiedziałem już, że redakcyjna pełna wersja gry musi trafić w moje ręce. W rozwinięciu wpisu znajdziecie pierwsze wrażenia, spisane po kilkugodzinnej zabawie.