Pierwsze wrażenia: MadWorld

Pierwsze wrażenia: MadWorld
marcindmjqtx

19.03.2009 12:32, aktual.: 15.01.2016 14:17

MadWorld to gra, która nie zrobiła na mnie jakiegoś super wrażenia podczas prezentacji w Lipsku. Tak, jak chyba każdego, zachwyciła mnie stylistyka i oprawa rodem z komiksu Millera i zdziwił poziom brutalności. Obawiałem się jednak, że rozgrywka szybko stanie się monotonna i zacznie przynudzać (oczywiście po początkowych, obowiązkowych achach)

W grze mamy za zadanie efektownie zabić określoną ilość przeciwników, za co dostajemy pieniądze od tajemniczego sponsora. Po zdobyciu odpowiedniej ilości gotówki możemy uruchomić rozmaite minigry, takie jak wrzucanie przeciwników do turbiny, wpychanie pod pociąg, czy zabawa w ludzkie rzutki. Możemy wtedy również przejść do pojedynku z bossem, który kończy dany etap. Jak na razie nic więcej się nie pojawiło, choć z zapowiedzi wynikało, że mają pojawić się jeszcze jakieś inne elementy rozgrywki. Czy tak będzie? Sprawdzimy.

Niewątpliwie mamy do czynienia z jedną z najlepszych gier na Wii i co najważniejsze - skierowaną do graczy, tak - tych hardcorowych graczy, o których Nintendo jakiś czas temu zapomniało. Co prawda nie jest to tytuł pozbawiony wad - często pojawiają się problemy z kamerą, która nie zawsze pokazuje to, co byśmy chcieli, czasami MadWorld potrafi też przyciąć i zwolnić. Podobno sama rozgrywka trwa też jedynie 5 godzin. Biorąc jednak pod uwagę konstrukcję tytułu, nie musi być to taka zła rzecz. Lepszy lekki niedosyt niż monotonia. Dodatkowo - dłuższe granie może męczyć oczy. Ciekawe jest też, że jest to gra wyprodukowana przez Japończyków, jednak idealnie zlokalizowana na rynek zachodni. MadWorld spokojnie mógłby być uznany za grę stworzoną w USA.

W skrócie, jeżeli jesteście pełnoletni, posiadacie Wii, to wydaje mi się, iż MadWorld jest zakupem obowiązkowym. Granie w niego przynosi naprawdę dużo frajdy. Mam nadzieję, że pojawi się na Wii więcej gier przeznaczonych dla dorosłego odbiorcy. W końcu z taką ilością sprzedanych konsol, na pewno znajdzie się spora grupa nabywców. Czasami przecież tatuś też chciałby sobie w coś pograć, kiedy dzieci pójdą spać i nie będzie już musiał oglądać kolejnego wcielenia Mario.

Obraz
Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)