Dodam, że w wersji beta nie mieliśmy możliwości pogrania w kooperacji, co jest istotnym elementem tego typu gier, zatem w miarę możliwości dodamy w przyszłości artykuł poruszający tylko ten aspekt.Bartosz Stodolny: A ja dodam od siebie, że Pagan to gra oparta na słowiańskiej mitologii, bardzo ciekawej zresztą, dlatego jako wielki fan Słowian, Lechitów i innych, czasem wtrącę coś po słowiańsku. No to zaparzcie se tej kapucziny, weźcie paluszki do szklanki przesypcie i jedziem z koksem, somsiady!Joanna Pamięta-Borkowska: To może najlepiej będzie na początku powiedzieć parę słów o fabule. Dawni bogowie, z których wymieniany jest Veles, Dabog i Perun, z sobie tylko znanych powodów wycofali się ze świata śmiertelników. Wykorzystały to siły zła - demony, nieumarli i wszelkie inne tałatajstwo - i rzuciły się na bezbronnych ludzi. Wcielam się w górę mięśni z toporem, herosa, wrzuconego w sam środek wielkiej wojny, którą ludzkość zdaje się przegrywać. Ale myk polega na tym, że mój heros jest w zasadzie nieśmiertelny. Po śmierci trafia do Panetonu, swego rodzaju poczekalni dla padłych bohaterów. I w każdej chwili może wrócić na ziemię, gotów do walki, bez jednej ranki. A jego zadaniem jest odszukać zaginionych bogów i zagnać z powrotem do tego niewdzięcznego zajęcia, jakim jest wysłuchiwanie modlitw i spełnianie życzeń.JPB: Jest też w tej grze taki ciekawy motyw, który szalenie mnie rozbawił, mimo swej makabryczności. Otóż, nasza baza główna znajduje się w niejakim Panteonie, czyli takim jakby niebie, i tam też mamy zgromadzonych wszystkich przydatnych NPCów, sprzedawcę, kowala itd. Oczywiście, skoro tutaj są, to znaczy, że wcześniej też musieli umrzeć. W trakcie kampanii jesteśmy zatem świadkami ich śmierci tuż po tym, jak zdążyliśmy ich poznać.