Poza tym, ekhm, kobiety w okularach rządzą, tak.K: Nie zapominajmy jednak, że wbrew towarzyszącemu Nico przez całą grę kiepowi, Capcom nie miał na celu promocji palenia papierosów. Patrząc „po męsku” na urodę to bohaterka wpadająca w oko. Niby nie posągowa, niby trochę przebrana za brzydulę, ale jednocześnie na swój specyficzny sposób tak piękna, że aż trudno oderwać wzrok. Trochę w typie kujonki, co podkreśla przy okazji jej talent do tworzenia dla bohaterów narzędzi pracy. Lady i Trish wyglądają za to bardziej posągowo, również mają fajnie napisane linijki dialogowe, ale tak. Bez dwóch zdań to Nico kradnie show. Swoją drogą bardziej „dociekliwi” fani serii zdążyli jej już to i owo zdjąć...A: Nie lubię Nico. Ale generalnie nie lubię żadnych nowych postaci w Devilach. Dziewczyna ma tylko kapitalne sceny „przyjazdów” i cudownie łapie ustami kiepy w slow-mo, lecz gdy otwiera usta, cały urok pryska. Moje serce wybrałoby Lady, nawet jeśli - podobnie jak Trish - nie ma w tej grze żadnego sensu, nie musiałaby w ogóle wpadać na akcję w demonicznym drzewie. Śliczna jest za to, więc co poradzić.Czy Capcom pielęgnuje „stare” dziewczyny po to, żeby pod nieobecność „starych” chłopów przejęły role pozostałych grywalnych bohaterów w przyszłości? Nie zagłębiając się tutaj w spoilery, Devil May Cry 6 może albo całkowicie powrócić do źródeł, dać nam Nero w jednej, dopracowanej lokacji i z prostolinijną przygodą, albo kontynuować cyrkowość ostatniej odsłony, tylko zamiast Dantego wrzucić jego dotychczasowe partnerki. Trish jest wszakże demonem. A nic nie stoi na przeszkodzie, by i w Lady obudziły się jakieś czarcie siły. To byłby też miły krok po latach totalnej seksualizacji :).J: Taaak, słyszałam o tych modach, które pojawiły się raptem kilka dni po premierze. Co mnie najbardziej rozbawiło, to fakt, że tym razem nude mody dotyczą nie tylko postaci kobiecych, ale też jednej męskiej :D Serio, kto by chciał rozbierać mężczyzn, przecież oni tam biegają i tak lekko ubrani.