Jak zwykle Apple nawet się nie zastanowiło, czy roszczenia Edge Games są słuszne. Za to uzasadnienie działań firmy kierowanej przez Langdella jest dość zabawne, ale ma za to niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Czytamy w nim:
Oczywiście, jeśli Sony chciałoby używać marki "iPod od Sony", nie mogli by oczekiwać by Aplle nie podjęło kroków przeciwko nim. W prawie znaków towarowych dodanie "od" przy znaku towarowym innej firmy, nie oznacza, że firma może takiego znaku używać nie będąc winną świadomego naruszenia praw drugiej firmy.Potworny bełkot zważywszy na fakt, że "EDGE by Mobigame" nijak ma się do Edge Games. Jeszcze raz przypomnę, że słówko "edge", jest w języku angielskim niezwykle popularne, stąd pomysł zakazywania jego użycia wydaje się wzięty wprost z księżyca. Niestety Apple jakoś tego nie dostrzega.
[via Eurogamer]