Kolejny etap ewolucji?
Gry zawsze miały problem z przedstawianiem poważnych historii. Albo, za sprawą imersji, coś banalnego jest wywyższane, albo faktycznie poważna fabuła jest przedstawiana w oderwaniu od interakcji (wszelkie symulatory chodzenia - listy, narracja przez otoczenie itd.). Wszystkiemu winna jest narracja - brak interakcyjnych środków przedstawiania historii. Na szczęście to się zmienia, a w ostatnich latach było sporo tytułów łączących narrację z rozgrywką. Robiły to w dwojaki sposób: