Najwidoczniej jakaś klauzula w umowie Microsoftem wygasła, bo założyciel Hello Games wreszcie odniósł się do kłopotliwej sprawy nieobecności Joe Danger 2 na PSN. Dzięki temu wiemy już, że gra pojawi się na tej platformie "szybciej, niż moglibyśmy się spodziewać". A wraz z nią ostaniemy dodatki, które przedłużą rozgrywkę aż o dziesięć godzin.
Sean Murray nie podał jeszcze żadnej konkretnej daty, od której posiadacze PS3 rozpoczną sprawdzanie, czy nie są to tylko czcze przechwałki.
Graliście w "dwójkę"? Bo ja szczerze mówiąc póki co odpuściłem ją sobie. W cyfrowej dystrybucji pojawiło się ostatnio tyle ciekawych gier, że ten sequel jakoś zniknął z mojego "radaru". Warto się nim zainteresować?
źródło: Destructoid
Maciej Kowalik