Jak poradzić sobie z Odmrożeniem?
Wielu narzeka na domniemaną niesprawiedliwość, tragiczne serwery i kontrowersyjny handicap w każdej części Fifa Ultimate Team. Postanowiłem, chociaż częściowo, zweryfikować największe bolączki tego trybu, właśnie poprzez tygodniowy test – od soboty 11 lutego do piątku 17 lutego codziennie zagrałem około dwóch godzin w FIFA 17: trzy mecze w trybie sezonów FUT Online + Draft Online (uznawany za najbardziej podatny na „wylewy”). Z każdego dnia postarałem się rozliczyć jak najrzetelniej opisując moje odczucia, w niedzielę 19 lutego na chłodno podsumowałem 14 godzin spędzone z grą. Przed rozpoczęciem uprzedzam – z najnowszą częścią popularnej gry sportowej EA Sports *cynygejm* obcuję od 28 grudnia ubiegłego roku (trochę ponad 100 godzin), prawie 300 godzin spędziłem z poprzednią częścią (utrzymanie w 1 lidze). Sam doświadczyłem już niejednego załamania nerwowego z powodu błędów technicznych i niedokładnego systemu kolizji, ale pomimo tego jestem zadowolony ze zmian wprowadzonych w „siedemnastce”, głownie przemodelowaniem strzałów, urealistycznionym zachowaniu bramkarzy (jak mają dobry dzień) czy bardziej statycznym stylu obrony. Powiedzmy, że wchodzę w rozgrywkę jako średnio-zaawansowany gracz. Charakter testu jest raczej spontaniczny, przez co jego ramy nie będą sztywne – mam w zwyczaju zmieniać składy jak skarpetki. Longery z KFC przed testem: