I'm not here.

Z najgorszej misji w grze do najlepszej.

Obrazek

Tak właśnie można podsumować czwartą misję w Splinter Cellu. Wizyta w centrali CIA jest wzorowym przykładem gry szpiegowskiej.

Nie strzelamy się z najemnikami na rozświetlonej promieniami słońca platformie wiertniczej, nie uciekamy ścigani przez żołnierzy przez gmach ministerstwa obrony.

Zamiast tego cicho przemykamy za plecami konserwatorów, przeszukujemy komputery w poszukiwaniu informacji, podsłuchujemy dialogi agentów rozsierdzonych niedawnymi atakami cyberterrorystycznymi.

Idealnym podsumowaniem szpiegowskiego klimatu tej misji są słowa Sama Fishera z jej początku - "Nie ma mnie tu."

Film, który nagrałem potwierdza jednak, że jest:


WIDEO
Splinter Cell - PORADNIK - Centrala CIA [1/3]


Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ