Game czy endgame? [Klub Dyskusyjny]

Strona głównaGame czy endgame? [Klub Dyskusyjny]
23.02.2019 14:00
Game czy endgame? [Klub Dyskusyjny]
Adam Piechota
Adam Piechota

Lubicie to niekończące się grindowanie w grach o niekończącym się grindowaniu?

bEJLjPvp
325394076604250076

O wiele chętniej odpalę endgame w grze fabularnie... nieciekawej. Bo skoro w grze chodzi bardziej o bicie potworków/strzelanie, a nie świat i scenariusz, zabawa w endgame będzie wyglądać podobnie jak cała gra. Wątpię za to na przykład, bazując na recenzji Dominika, że w Anthema chciałbym grać dłużej po skończeniu fabuły. Chociaż historię bardzo chciałbym poznać. Po prostu w tekście przedstawiona jest jako coś tak dobrze zrobionego, że pewnie po napisach zacznie mi jej zwyczajnie brakować, granie dla samego grania będzie mniej atrakcyjnie jak na początku i szybko znudzę się kontynuowaniem zabawy. W Diablo III pograłem dłużej paradoksalnie właśnie dlatego, że nawet nie zauważyłem po przełączeniu na tryb przygodowy, że czegoś brakuje. Ogromna wada, ale paradoksalnie też zaleta. Zupełnie osobna kategoria to gry typu Overcooked 2 czy Trialsy, gdzie mogę powtarzać każdy etap milion razy byle tylko nazbierać maksymalną liczbę gwiazdek - ale określenie tego mianem endgame jest już chyba lekko naciągane.

325394076604381148
325394076604446684
325394076604512220
325394076604577756
325394076604643292
325394076604708828

Drugi raz - i tutaj trochę naciągam pojęcie - przy DriveClubie. Około roku ciągnęliśmy z kumplem (Jarek, pozdrawiam!) tamtejszy endgame, czyli wszystkie dodatki, jakie gra kiedykolwiek dostała. A że był tego istny ogrom, gdy w końcu wyciągnęliśmy platynę platyny, prawdziwe 100% (zajęło to, drobnostka, ponad 160 godzin), zorganizowaliśmy nawet z tej okazji imprezę.

bEJLjPvr

Gdy zaś mowa o tych współczesnych - The Division czy Anthem - po przejściu "podstawki" jestem wystarczająco syty. Nie umiem do gry wracać terminowo, zatem fakt łupania przymusowo kilka godzin każdego tygodnia, bo odświeżają się endgame'owe aktywności, totalnie deklasuje grę w moich oczach. Mam prace (bez "ę", bo więcej niż jedną), a już na pewno mam coś do grania. Bartek by nie zasnął spokojnie, gdybym nie miał.

Łupie w nieskończoność

Redakcja

Udostępnij:
bEJLjPwn